Wojna o gołębie w Kutnie
Problem z ptakami w centrum Kutna to temat rzeka. Z jednej strony mamy przedsiębiorców i przechodniów, którzy chcą czystych, zadbanych chodników i ławek, na których można spokojnie usiąść. Z drugiej strony wciąż mnóstwo osób regularnie przynosi do centrum torby pełne starego chleba i dokarmia ptaki.
Co w efekcie? Populacja gołębi w Kutnie rośnie w błyskawicznym tempie, a wraz z nią przybywa miejsc zanieczyszczonych przez ptasie odchody...
,,Sprzątamy, ale potrzebujemy Waszej pomocy"
Urzędnicy z Kutna przyznają, iż sprawa jest trudna i budzi spore emocje. Miasto zapewnia, iż sprząta centrum na bieżąco, ale same służby miejskie nie rozwiążą problemu, jeżeli nie zmieni się zachowanie ludzi.
https://kutno.net.pl/wydarzenia/nabor-w-sadzie-wymagaja-sredniego-wyksztalcenia-a-oferuja-wiele-benefitow/JPKTkyGQLlqXA1BmDwq3Urząd zauważa, iż największym problemem jest dokarmianie ptaków przez mieszkańców Kutna. Regularne rzucanie jedzenia sprawia, iż gołębie zamiast szukać pokarmu naturalnie, przenoszą się na stałe w miejsca, gdzie spacerują ludzie.
Po drugie, za czystość budynków, podwórek i strychów odpowiadają także prywatni właściciele oraz zarządcy nieruchomości. jeżeli na prywatnych strychach czy balkonach ptaki mają swobodny dostęp do zakładania gniazd, problem będzie się tylko pogłębiał.
- Bez współpracy mieszkańców i czyszczenia prywatnych posesji, walka z ptasim brudem w centrum będzie przypominać walkę z wiatrakami - podkreślają urzędnicy.
Miato czeka na pomysły mieszkańców
Urząd Miasta Kutno deklaruje, iż jest otwarty na dialog i chętnie posłucha, co do powiedzenia mają sami mieszkańcy. jeżeli macie konkretne pomysły, jak humanitarnie i skutecznie poradzić sobie z plagą gołębi w centrum, urzędnicy obiecują przyjrzeć się Waszym wnioskom.













