Marrakesz to miasto, które nie tyle się zwiedza, co przeżywa wszystkimi zmysłami naraz. Kolory są tu intensywniejsze, zapachy bardziej wyraziste, a każdy krok w medynie potrafi zaskoczyć czymś zupełnie innym. Idziesz wąską, nieco chaotyczną uliczką targową, mijasz stragany pełne przypraw, skóry i rękodzieła, a chwilę później… przekraczasz niepozorną bramę i nagle znajdujesz się w zupełnie innym świecie – eleganckiej restauracji z dopracowanym wnętrzem, białymi obrusami, nienaganną obsługą, muzyką i jedzeniem, które wygląda jak małe dzieło sztuki.
Właśnie ta dwoistość najbardziej mnie w Marrakeszu zachwyciła – surowość i chaos ulic przeplatają się tu z luksusem, spokojem i dopracowanymi detalami. Jednego wieczoru możesz siedzieć na dachu z widokiem na tętniący życiem plac Dżami al-Fana, słuchać muzyki, oglądać taniec i próbować lokalnych potraw w atmosferze niemal teatralnego spektaklu, a następnego dnia wznieść się nad miasto balonem i zobaczyć, jak słońce budzi pustynię i góry w oddali.
Są też chwile ciszy, jak ta z filiżanką słodkiej, miętowej herbaty, która w Maroku jest czymś więcej niż napojem. To gest gościnności, rytuał i moment zatrzymania się w środku całego tego chaosu.
Ten przewodnik po 10 miejscach w Marrakeszu to moja osobista mapa zachwytów – miejsc, które pozwoliły mi lepiej zrozumieć to miasto i poczuć jego rytm. Bo Marrakesz nie odsłania się od razu. Trzeba mu dać czas, zgubić się kilka razy i pozwolić, żeby sam pokazał swoje najpiękniejsze strony.
@maste_officialWasza ulubiona seria , ,Co jadlam?” ••• Co prawda od mojego powrotu z Marakeszu minęło już trochę czasu, ale jakoś nigdy nie było mi po drodze, by przygotować taki materiał. Myślę, iż w ciągu najbliższych miesięcy sporo osób będzie planować wyjazd do Maroko ( bo zimą pogoda tam jest bardzo przyjemna), więc przemycę Wam kilka fajnych porad w formie rolek ••• Dobrego wieczoru ••• #waszamarcysia #maroko #marakesz #podrozekulinarne
♬ dźwięk oryginalny – Maste Wasza Marcysia
Marrakesz: co zjeść i jakie rzeczy przywieźć ze sobą
Planujesz wyjazd do Marrakeszu? Przygotuj sporo miejsca w żołądku i jeszcze więcej w bagażu rejestrowanym. Ta marokańska stolica turystyki to prawdziwy raj dla smakoszy i poszukiwaczy unikalnego rękodzieła. Od niesamowitych przypraw, po luksusowe oleje i manualnie tkane dywany – wybór może przyprawić o zawrót głowy. W tym artykule zebrałam dla Ciebie absolutne must-eat oraz listę rzeczy, które warto przywieźć ze sobą z podróży.
W medynie suki (bazary) podzielone są na strefy: od galanterii skórzanej, przez dywany i produkty rzemieślnicze, na przyprawach i kosmetykach kończąc.
Ważne! Cena produktu, który chcecie zakupić, może być zawyżona, dlatego targowanie się jest tu obowiązkowe.
Jakie rzeczy przywieźć ze sobą z Marakeszu ?
- Tadżin, czyli gliniane naczynie do przygotowywania marokańskich przysmaków.
- Ras el hanout – najpopularniejsza lokalna mieszanka przypraw, w której skład wchodzi aż 35 innych.
- Olejek arganowy.
- Wyroby skórzane – ja przywiozłam ze sobą piękne skórzane buty, ale znajdziesz tu także obłędne torebki, paski i notesy.
- Dla tych, którzy lubią wyzwania – manualnie tkany dywan.
Czego warto spróbować w Marakeszu ?
- Harira – aromatyczna, rozgrzewająca zupa z ciecierzycy z wołowiną, pomidorami i makaronem.
- Mezze – rodzaj przystawek. Wybierając ten rodzaj dania, spróbujesz smażonych bakłażanów, oliwek, pieczonych warzyw, kiszonek, hummusów, czy tabbouleh – marokańskiej sałatki z pomidorów, cebuli i pietruszki. Dostaniesz do niego khubz, czyli arabski chlebek pita.
- Tadżin – tak! Oprócz glinianego naczynia oznacza on również długo duszone danie jednogarnkowe. Koniecznie spróbuj tego z jagnięciną, kiszonymi cytrynami i oliwkami.
- Kuskus – danie na bazie parzonej kaszy kuskus, podawane najczęściej z warzywnym lub mięsnym gulaszem.
- Pastilla – lubisz niebanalne połączenia? Obowiązkowo spróbuj tego marokańskiego przysmaku. Słodko-słone ciasto filo łączy się tutaj z nadzieniem, którym najczęściej są kurczak i migdał, a całość posypana jest cukrem pudrem i cynamonem.
- Marokańskie tacos – podawane z frytkami, mięsem i serem, zamknięte w tortilli i podawane na ciepło. Fast food idealny! Znajdziesz je w przyulicznych budkach.
- Baghrir – ten lekki naleśnik towarzyszy Marokańczykom podczas śniadań i podwieczorków. W połączeniu z masłem, miodem i kawą (lub miętową herbatą) jest wart każdej kalorii.
- Sok z granatu – spróbuj go najlepiej prosto od lokalnego sprzedawcy soków świeżo wyciskanych. Gwarantuję, iż ten zimny, świeży, słodko-kwaśny smak pozostanie jednym z Twoich najlepszych kulinarnych wspomnień.
Jakie gastro-miejscówki odwiedzić będąc w Marrakeszu?
1. Restauracja Jardin du Lotus – oaza spokoju i smaku. Znajdziesz tu jasne, pastelowe kolory i dużo zieleni. To prawdziwe królestwo slow food i kuchni fusion. Spróbuj!
2. Restauracja Al Fassia – to tutaj zjesz prawdopodobnie najlepszy Tadżin z jagnięciną i suszonymi śliwkami. Wnętrze restauracji jest przytulne, ale z klasą. Tutaj jedzenie traktuje się z niemal religijną czcią, a przepisy pochodzą prosto z domowych tradycji. To miejsce polecił mi mój znajomy -marokańczyk.
3. Bacha Coffee – kawowy luksus w sercu Marrakeszu. To nie jest zwykła kawiarnia. Miejsce to oferuje ponad 200 rodzajów kaw z całego świata, serwowanych w złotych imbrykach z dodatkiem świeżej śmietanki z wanilią i cukrem kandyzowanym. Wnętrza oszałamiają marokańskim rzemiosłem i serwują prawdziwą podróż w czasie. Mi osobiście do złudzenia przypominają kadry z filmów Wesa Andersona.
4. Palais jad Mahal – dinner show w Marakeszu – jednym z najbardziej nietuinkowych miejsc, które zdecydowanie warto wpisać na swoją listę w Marrakeszu, jest Palais Jad Mahal. To nie jest zwykła restauracja, to połączenie eleganckiej kolacji, klubu i spektaklu na żywo. Wieczorem przestrzeń zamienia się w scenę, na której odbywa się prawdziwy dinner show: tancerze, muzycy na żywo, pokazy ognia i orientalne występy tworzą atmosferę, która bardziej przypomina teatralne widowisko niż klasyczną kolację.
Wchodząc do środka, masz wrażenie, iż przenosisz się z ulicznego chaosu Marrakeszu do zupełnie innego świata – eleganckiego, dopracowanego i pełnego blasku. Przy stolikach z białymi obrusami serwowane są dania kuchni marokańskiej i międzynarodowej, a całość płynnie przeplata się z występami na scenie.
To jedno z tych miejsc, gdzie kolacja nie jest tylko jedzeniem, ale częścią całego doświadczenia miasta – pełnego muzyki, tańca i energii, która narasta wraz z wieczorem.
Idealne na wyjątkową noc w Marrakeszu, taką, którą pamięta się długo po powrocie.
5. Targ Dżami al-Fana – tutaj jedzenie jest częścią spektaklu – wieczorem pojawiają się dziesiątki stoisk z lokalnym street foodem. Warto spróbować:
- kebaby i grillowane mięsa – proste, ale bardzo soczyste, często z harissą i chlebem
- dipy i pasty – głównie z bakłażana i pomidorów (zaalouk) a do tego lokalne chlebki – to na targ chyba smakowało mi najbardziej, być może dlatego, iż jednak jest to najbezpieczniejsza opcja
- poisson frit – czyli po prostu smażona ryba (czasem sardynki, czasem małe rybki lub filety)
- harira – gęsta, rozgrzewająca zupa z pomidorów, soczewicy i ciecierzycy
- ślimaki w bulionie z przyprawami – dla odważnych – lokalny przysmak, bardzo popularny na ulicznych stoiskach
- małże i owoce morza – grillowane lub w aromatycznych sosach
- soki ze świeżych pomarańczy i granatów – obowiązkowy klasyk, świeże i bardzo słodkie
- tradycyjna miętowa herbata – podawana z ogromną ilością cukru, symbol gościnności
6. Zeitoun Café – to jedno z tych miejsc, w których warto na chwilę zwolnić i po prostu usiąść. Szczególnie na tarasie z widokiem na Dżami al-Fana, stąd całe miasto wygląda jak żywy spektakl.
Siedzisz z filiżanką miętowej herbaty albo kawy i patrzysz, jak poniżej wszystko pulsuje: stragany, muzyka, ludzie, zapachy. Marrakesz jest tu dosłownie pod stopami, głośny, kolorowy i nieustannie w ruchu.
To jedno z tych miejsc, gdzie nie trzeba robić nic więcej. Wystarczy usiąść, patrzeć i chłonąć atmosferę miasta, które nigdy nie zasypia.
7. Kosybar – miejsce na drinka o zachodzie słońca Wchodzisz na taras i nagle masz przed sobą całe miasto – dachy medyny, ciepłe światło zachodu i ten moment, kiedy Marrakesz na chwilę zwalnia.
Z drinkiem w ręku można tu po prostu usiąść i patrzeć, jak słońce znika za miastem. Zero pośpiechu, tylko dobra energia i widok, który zostaje w głowie. A do tego sama restauracja i roof top mają niezwykły, marokański klimat. Pełno tam lampionów, miękkich poduszek i orientalnych elementów.
Pamiętaj! W Maroku jedzenie jest sztuką dzielenia się. Mam nadzieję, iż wskazówki, którymi się z Tobą podzieliłam będą dla Ciebie cennym drogowskazem w zwiedzaniu Marrakeszu. Trzymam kciuki!
Wasza Marcysia!












