Co wirus HPV ma wspólnego z rakiem gardła i dlaczego chłopcy też powinni być zaszczepieni?

sexed.pl 20 godzin temu

Przez lata o HPV mówiło się głównie w kontekście raka szyjki macicy. I właśnie dlatego wielu osobom przez cały czas wydaje się, iż to temat, który dotyczy przede wszystkim dziewczynek i kobiet. Tyle iż wirus brodawczaka ludzkiego może prowadzić także do nowotworów głowy i szyi, w tym raka gardła, a lekarze alarmują, iż coraz częściej chorują osoby młodsze, często bez historii palenia i nadużywania alkoholu. Bardzo często są to mężczyźni.

To istotny moment, żeby powiedzieć to wprost: szczepienie przeciw HPV nie jest tylko dla dziewczynek. To również szczepienie dla chłopców. Dla nastolatków. Dla młodych mężczyzn. I także dla dorosłych, którzy do tej pory nie zostali zaszczepieni.

HPV może prowadzić do raka gardła

Nowotwory głowy i szyi przez lata kojarzono głównie z paleniem papierosów i alkoholem. Ten obraz przez cały czas jest częściowo prawdziwy, ale już niepełny. Dziś lekarze coraz częściej widzą także drugą grupę pacjentów — osoby młodsze, często między 40. a 50. rokiem życia, które nie mają typowych czynników ryzyka, a mimo to słyszą diagnozę nowotworową.

Jak mówi dr hab. Joanna Jackowska, laryngolożka ze szpitala klinicznego im. Heliodora Święcickiego w Poznaniu: „Tak naprawdę to mamy dwie grupy pacjentów: jedną grupą pacjentów są ci, którzy nadużywają alkoholu, palą papierosy, czyli to jest ta grupa chorych z takimi nowotworami związanymi z uzależnieniem. A drugą grupą są adekwatnie młodzi ludzie, ok. 40-50. roku życia, którzy rozwijają nowotwory w obrębie jamy ustnej i gardła środkowego, najczęściej z powodu wirusa HPV”.

Wirus brodawczaka HPV atakuje skórę i wilgotne błony śluzowe jamy ustnej, gardła i odbytu, zatem łatwo jest się nim zakazić przede wszystkim podczas kontaktów seksualnych, zarówno pochwowych, analnych, jak i oralnych.

Chłopcy i mężczyźni też są w grupie ryzyka

Jednym z największych błędów w myśleniu o HPV jest przekonanie, iż szczepienie chłopców to tylko „dodatek” do profilaktyki. Tymczasem chłopcy i mężczyźni nie są jedynie pośrednimi beneficjentami ochrony populacyjnej. Oni sami są narażeni na zakażenie i jego konsekwencje, w tym na rozwój nowotworów gardła, jamy ustnej, odbytu czy prącia.

To właśnie dlatego tak ważne jest, by przestać mówić o HPV jak o „kobiecym wirusie”. Taki język usypia czujność rodziców chłopców, zmniejsza gotowość do szczepień i sprawia, iż wielu mężczyzn dowiaduje się o zagrożeniu dopiero wtedy, gdy pojawiają się objawy.

A te mogą być bardzo niepozorne.

Wirus HPV rozwija się po cichu

W przypadku HPV-zależnych nowotworów gardła problemem jest nie tylko sam wirus, ale też to, jak długo potrafi pozostawać niewidoczny. Zakażenie najczęściej następuje dużo wcześniej, często w młodości, ale przez lata może nie dawać żadnych sygnałów.

Pacjenci zakażają się podczas kontaktów seksualnych jako młodzi ludzie. „Przez kilka lat przebieg tej choroby jest niemy, nie ma żadnych objawów, praktycznie nic się nie dzieje i dopiero kiedy pacjent zgłasza się do laryngologa, to widzimy już zmiany” – mówi ekspertka.

To właśnie dlatego profilaktyka ma tak ogromne znaczenie. Bo kiedy choroba zaczyna dawać objawy, nie mówimy już o ostrzeżeniu, ale często o rozwijającym się nowotworze.

Nie każdy typ HPV wiąże się z takim samym ryzykiem. W przypadku raka gardła szczególnie niebezpieczny jest HPV-16. To właśnie on odpowiada za zdecydowaną większość nowotworów w obrębie gardła środkowego związanych z wirusem.

Objawy, których nie warto bagatelizować

Ból gardła, pieczenie, trudności w połykaniu, uczucie „czegoś” w gardle — to objawy, które wiele osób zrzuca na karb infekcji, przesuszenia śluzówki albo osłabienia. Czasem rzeczywiście tak jest, ale nie zawsze.

I właśnie dlatego nie warto lekceważyć sygnałów, które się utrzymują albo wracają. Zwłaszcza wtedy, gdy pojawia się wrażenie, iż podczas połykania coś przeszkadza, choć wcześniej tego nie było. To nie jest objaw, który warto obserwować miesiącami. To sygnał, żeby pójść do laryngologa.

Tu nie ma prostego badania przesiewowego

W przypadku raka szyjki macicy mamy cytologię, badania HPV, jasno opisane ścieżki kontroli. W laryngologii tak to nie działa. I to właśnie sprawia, iż nowotwory gardła związane z HPV bywają wykrywane zbyt późno.

Jak mówi lekarka: „my – laryngolodzy – mamy z tym problem, bo my nie mamy tzw. profilaktyki wtórnej, czyli nie ma tak, jak w ginekologii, iż ginekolog robi badanie, wymaz, badanie szyjki macicy i tam wychodzi wirus HPV”. Dodaje też: „Jeśli chodzi o laryngologię, to ani w wymazach, ani innych badaniach, HPV nie zawsze wychodzi”.

To oznacza jedno: nie możemy liczyć wyłącznie na to, iż medycyna wychwyci wszystko na etapie przesiewu. W przypadku gardła dużo większe znaczenie ma czujność, szybka reakcja i profilaktyka pierwotna, czyli szczepienie.

Szczepienie chłopców to nie opcja „przy okazji”. To konkretna ochrona

Jeśli chcemy naprawdę rozmawiać o profilaktyce HPV, musimy wreszcie przestać traktować szczepienie chłopców jako temat poboczny. To nie jest gest solidarności wobec dziewczynek. To jest ochrona zdrowia chłopców i przyszłych mężczyzn.

Bo to właśnie oni częściej chorują na HPV-zależne nowotwory gardła. To oni przez lata bywają pomijani w rozmowie o konsekwencjach zakażenia. I to oni często słyszą o HPV dopiero wtedy, gdy temat dotyczy już choroby.

Optymalnym momentem na zaszczepienie się jest okres przed inicjacją seksualną, dlatego w Polsce bezpłatnie szczepi się dzieci w wieku 9-14 lat. Wirus HPV może powodować również zmiany nowotworowe penisa, odbytu, okolic głowy i szyi jak np. gardła czy języka, które już nie mają zróżnicowania na płeć. Chłopcy są nosicielami wirusa, zarówno poprzez obecność w jamie ustnej, jak i narządów płciowych.

Jak zaszczepić dziecko? Tu się wszystkiego dowiesz >>

Szczepienie przed kontaktem z wirusem daje największą skuteczność, dlatego tak ważne jest, by obejmować nim także chłopców.

Dorośli mężczyźni też powinni się zaszczepić

Wokół szczepień przeciw HPV narosło wiele mitów. Jednym z nich jest przekonanie, iż po 18. czy 20. roku życia „jest już za późno”. Tymczasem lekarze podkreślają, iż szczepienie może mieć sens również u dorosłych.

Dr hab. Joanna Jackowska mówi o tym bardzo konkretnie: „My namawiamy do szczepienia, bo choćby jeżeli jesteśmy HPV dodatni i mamy jednego wirusa, np. HPV6, to szczepienie ochroni mnie przed innymi wariantami”. I dodaje: „A choćby jeżeli nie mam objawów i nie mamy wirusa, to warto jest się zaszczepić, by czuć się bezpieczniej”.

To bardzo istotny głos, zwłaszcza dla dorosłych mężczyzn, którzy nigdy nie usłyszeli od lekarza, iż szczepienie przeciw HPV dotyczy również ich.

Czas skończyć z myśleniem, iż HPV „nie dotyczy chłopaków”

Jeśli naprawdę chcemy zmniejszyć liczbę nowotworów związanych z HPV, musimy zmienić sposób, w jaki o nim mówimy. Nie da się prowadzić skutecznej profilaktyki, jeżeli połowie społeczeństwa wysyła się komunikat, iż temat ich nie dotyczy albo dotyczy ich tylko pośrednio.

HPV dotyczy chłopców. HPV dotyczy mężczyzn. HPV może prowadzić do raka gardła. I właśnie dlatego szczepienie chłopców powinno być traktowane równie serio, jak szczepienie dziewczynek.

To nie jest temat „na później”, „dla innych” ani „do rozważenia kiedyś”. To jedna z tych decyzji zdrowotnych, które naprawdę mogą zmieniać przyszłość.

Idź do oryginalnego materiału