Ceny w sklepach znów ruszyły w górę. Jeden produkt zdrożał o 9,3 proc. w zaledwie tydzień

warszawawpigulce.pl 1 godzina temu

Po kilku tygodniach korzystniejszych cen przy kasach pojawił się zwrot. Najnowsze dane z paragonów pokazują, iż podstawowy koszyk 14 popularnych produktów spożywczych podrożał w ciągu tygodnia o niemal 2 zł. Najbardziej wyróżnia się olej rzepakowy – jego średnia cena skoczyła aż o 9,3 proc. Droższe są również cukier, jabłka i papryka. Są jednak także produkty, za które płacimy mniej.

Kobieta robi zakupy w eleganckim sklepie. Fot. Warszawa w Pigułce. Fot. Warszawa w Pigułce

Najnowszą analizę przygotowała aplikacja PanParagon na potrzeby Business Insider Polska. Badany jest zestaw 14 artykułów często pojawiających się na listach zakupowych Polaków.

W drugim tygodniu września za cały koszyk trzeba było zapłacić średnio 93,96 zł. Tydzień wcześniej kosztował około 92 zł.

Oznacza to wzrost o 1,96 zł, czyli około 2,1 proc. w zaledwie tydzień.

Jest jednak istotny szczegół: mimo ostatniej podwyżki ten sam zestaw produktów pozostaje tańszy niż w analogicznym okresie poprzedniego roku, kiedy kosztował ponad 96 zł.

Olej rzepakowy zdecydowanym liderem podwyżek

Największa zmiana dotyczy produktu, który znajduje się praktycznie w każdym gospodarstwie domowym.

Litr oleju rzepakowego kosztuje w tej chwili przeciętnie 8,81 zł. W ciągu zaledwie tygodnia cena wzrosła o 9,3 proc.

To bardzo duża zmiana jak na tak krótki okres. Gdyby podobne tempo utrzymywało się dłużej, byłoby bardzo gwałtownie widoczne w domowych budżetach, jednak tygodniowej zmiany nie należy automatycznie traktować jako trwałego trendu.

Olej jest produktem szczególnie podatnym m.in. na zmiany cen surowców, energii, transportu oraz sezonowe wahania rynku.

Cukier również mocno w górę

Drugie miejsce w zestawieniu zajmuje cukier.

W ciągu tygodnia jego cena wzrosła o około 5,2 proc.

Niewiele mniejsze podwyżki pojawiły się przy stoiskach z owocami i warzywami.

Jabłka podrożały o 4,9 proc., a czerwona papryka o około 4,7 proc. W przypadku papryki średnia cena ponownie przekroczyła 10 zł za kilogram.

Jeszcze tydzień wcześniej właśnie papryka należała do produktów, które najbardziej taniały. To dobry przykład, jak gwałtownie mogą zmieniać się ceny świeżych warzyw w zależności od podaży i sezonu.

Nieznacznie droższe były także m.in. pomidory malinowe, masło, marchew oraz mleko.

Są również dobre wiadomości. Mąka mocno potaniała

Nie wszystkie ceny poszły w górę.

Największy spadek zanotowała mąka pszenna, która w ciągu tygodnia potaniała aż o 6,5 proc.

Kilogram kosztuje w tej chwili przeciętnie około 3,16 zł.

Taniej można kupić również:

  • pierś z kurczaka – spadek około 0,6 proc.,
  • banany – spadek około 0,3 proc.

Bez zmian pozostają natomiast dwa bardzo podstawowe produkty.

Średnia cena kajzerki wynosi 36 groszy, natomiast za kilogram ziemniaków trzeba zapłacić około 2,05 zł.

Tydzień wcześniej zakupy wyraźnie taniały

Obecny wzrost jest szczególnie interesujący w zestawieniu z poprzednim odczytem.

Na początku września koszyk PanParagon kosztował około 92 zł, a jego wartość spadła w ciągu tygodnia o 2,12 zł. Rok wcześniej porównywalny zestaw kosztował około 95,70 zł.

Teraz praktycznie cały wcześniejszy tygodniowy spadek został odrobiony.

Nie oznacza to jeszcze rozpoczęcia trwałej fali podwyżek, ale pokazuje, jak gwałtownie mogą zmieniać się ceny poszczególnych artykułów.

Inflacja w Polsce również ponownie przyspieszyła

Dane ze sklepowych paragonów warto zestawić z oficjalnymi statystykami GUS.

Według szybkiego szacunku Głównego Urzędu Statystycznego inflacja konsumencka w sierpniu wyniosła 3,4 proc. rok do roku. Jeszcze w lipcu było to 3 proc.

W porównaniu z lipcem ceny wszystkich towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły przeciętnie o 0,4 proc.

Trzeba przy tym zaznaczyć, iż koszyk PanParagon i inflacja GUS to dwa różne pomiary. GUS analizuje ogromny zestaw towarów i usług – od żywności przez mieszkanie i transport po usługi. PanParagon pokazuje natomiast ceny konkretnego zestawu 14 popularnych produktów spożywczych.

Dlatego fakt, iż koszyk spożywczy pozostaje tańszy niż przed rokiem, nie przeczy temu, iż ogólny poziom cen w gospodarce wzrósł.

Największe pytanie dotyczy najbliższych tygodni

Dla klientów sklepów najważniejsze będzie teraz to, czy ostatnie podwyżki okażą się krótkotrwałym wahaniem, czy początkiem dłuższego ruchu cenowego.

Szczególnie obserwowane będą olej, cukier oraz produkty zależne od transportu i energii. Wysokie ceny paliw zwiększają bowiem koszty przewozu żywności, a ich wpływ na ceny detaliczne zwykle pojawia się z pewnym opóźnieniem.

Na razie sytuacja jest więc nietypowa: w ciągu jednego tygodnia podstawowe zakupy podrożały o ponad 2 proc., ale cały koszyk przez cały czas kosztuje mniej niż rok temu.

Największą zmianę konsumenci mogą zauważyć przy butelce oleju – 9,3 proc. podwyżki w ciągu siedmiu dni to zdecydowanie najmocniejszy ruch w najnowszym zestawieniu.

Idź do oryginalnego materiału