Zawsze czuł, iż coś w jego życiu nie gra, jakby podążał zbaczonym szlakiem, a główny pociąg już dawno odjechał. Poranne autobusówki, magazyn materiałów budowlanych na obrzeżach małego miasteczka w okolicach Łowicza, ciężkie rolki styropianu, faktury, obiad: rosół i kasza w stołówce przy bazie, wieczorny telewizor i rzadkie spotkania z przyjaciółmi w barze przy dworcu. Miał […]