
fot. Radio DoxaCatering – a może własna kuchnia i stołówka? Powraca temat obiadów w opolskich szkołach i pomysł utworzenia kilku, miejskich stołówek, które dostarczałyby posiłki do innych szkół.
– W zeszłym roku zarezerwowano w budżecie 300 tysięcy złotych na opracowanie dokumentacji takiego obiektu. Chcielibyśmy w trzech, czterech punktach miasta takie centralne stołówki zrobić, które by dowodziły obiady. To są wydatki rzędu kilku, kilkunastu milionów złotych. Taka jest niestety tego skala, więc to są kolejne wydatki oświatowe, które przed nami. A oświata jest bardzo dużym wydatkiem w budżecie miasta, bo to ponad 800 milionów złotych. Dużym, największym. Jakby pokazuje skalę, więc oczywiście jest miejsce na to, żeby o to zadbać. Natomiast nie jest tak, iż jest to jakaś drastyczna różnica (między cateringiem a własną stołówką), iż one są szczególnie, szczególnie gorsze. Myślimy, idziemy w tym kierunku. Rzeczywiście chcielibyśmy to troszeczkę inaczej zrobić – mówi prezydent miasta Arkadiusz Wiśniewski.
– W rozbudowanej ostatnio Szkole Podstawowej nr 10 w Opolu otwarto także większą stołówkę i być może z tej kuchni posiłki będą trafiały do innych placówek – dodaje prezydent Wiśniewski.
Własne stołówki w tej chwili posiadają tylko 4 szkoły w Opolu. Perspektywa utworzenia takiej miejskiej sieci placówek to kilka lat.
Arkadiusz Wiśniewski:
Autor: Mateusz Majnusz/Tomasz Cichoń














