Bardzo chcę do domu, synku Wiktor Pietrzyk wychodzi na balkon, zapala papierosa i przysiada na niskim stołeczku. W gardle czuje gorzki ucisk; próbuje się opanować, ale ręce zaczynają mu drżeć. Nikt by nie pomyślał, iż nadejdzie chwila, gdy zabraknie mu miejsca we własnym mieszkaniu Tato! Nie obrażaj się i nie złość! na balkon wpada Laudia, […]