Zbliża się pora obiadu. Wpadasz do kuchni z myślą "szybko ogarnę", rzucasz okiem na zamrażarkę i już wiesz, iż plan się sypie. Mięso, które miało czekać na blacie, wciąż leży w lodowej skorupie, twarde jak kamień. Zegar nie ma litości, brzuchy za chwilę zaczną domagać się konkretów, a w głowie błyskawicznie odpala się tryb ratunkowy. Zamiast mielonych na patelni lądują jajka, co niekoniecznie spotyka się z entuzjazmem rodzinki. A wystarczy kwadrans i dwa garnki, żeby odwrócić bieg wydarzeń. Poznaj prosty trik, który pomoże uratować niejeden obiad.
REKLAMA
Zobacz wideo "Nie lubię ścianek i całego tego shitu. Chcę po prostu grać w filmach i robić muzę". Helena Englert w "Z bliska"
Jak rozmrozić mięso bardzo szybko? 15 minut i gotowe
Na Instagramie Patrycji Karlowskiej pojawił się film, który dla wielu osób może być prawdziwym kołem ratunkowym w kuchni. Chodzi o rozmrażanie mięsa w 15 minut. Bez wody, bez mikrofali i bez nerwowego zerkania na zegarek. To prosty patent, oparty na jeszcze prostszym zjawisku. Metal bardzo dobrze przewodzi ciepło i właśnie tę adekwatność tu wykorzystujemy.
Cały trik jest banalny. Jeden garnek ustawiasz dnem do góry, na nim kładziesz zamrożone w woreczku mięso, a następnie przykrywasz je dnem drugiego naczynia. Dzięki temu mrożonka ma wtedy kontakt z metalem z dwóch stron. Ciepło z otoczenia szybciej "przechodzi" przez garnki i dociera do środka, więc mięso rozmraża się równomiernie, a nie tylko z zewnątrz. Prosto, gwałtownie i bez kombinowania.
Dlaczego ten sposób wygrywa z rozmrażaniem w wodzie? Jest kilka powodów. Mięso nie nasiąka wilgocią, więc nie traci swojej struktury i smaku. Nie pojawia się środowisko sprzyjające rozwojowi bakterii, co bywa problemem przy długim leżeniu w letniej wodzie. Całość odbywa się "na sucho" i bez gwałtownych zmian temperatury, które potrafią pogorszyć jakość produktu.
Najlepiej sprawdzają się porcje zamrożone na płasko, w szczelnych woreczkach. Mają w miarę równą powierzchnię, dzięki czemu garnek stabilnie się na nich opiera, a metal dobrze przylega do mięsa. Dlatego już na etapie mrożenia warto o tym pomyśleć. Zamiast wrzucać porcję do zamrażarki w grubym kawałku, lepiej ją lekko spłaszczyć w woreczku i dopiero wtedy zamrozić. Zajmuje mniej miejsca i pozwala później bez problemu skorzystać z tego prostego patentu.
Ile zamrożone mięso może leżeć w zamrażarce? Rok to zdecydowanie za długo
Szybkie rozmrażanie to jedno, ale równie ważne jest to, jak długo mięso może bezpiecznie leżeć w zamrażarce. Jak przypomina Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Łobzie, mrożenie faktycznie chroni żywność przed szybkim psuciem, pod warunkiem iż trzymamy się odpowiednich temperatur. Standardem jest temperatura około -18 stopni, choć w praktyce zamrażarki pracują w przedziale od -10 do choćby -30 stopni. W takim chłodzie wszystko wyraźnie zwalnia. Procesy biologiczne nie znikają całkowicie, ale zostają mocno przyhamowane, jakby ktoś nacisnął przycisk pauzy. Dzięki temu żywność może bezpiecznie poczekać na swój moment.
Jednak musimy pamiętać o tym, iż każde mięso ma swój bezpieczny czas w zamrażarce. Wołowina i cielęcina mogą spokojnie poleżeć do 8 miesięcy. Wieprzowina najlepiej znosi mrożenie przez około pół roku. Mięso mielone jest bardziej wrażliwe i warto zużyć je w ciągu 2 miesięcy. Drób powinien trafić na patelnię maksymalnie po 3 miesiącach, bo zawarte w nim tłuszcze szybciej się utleniają. Bezpieczny czas przechowywania ryb to zwykle 3, góra 4 miesiące.
Warto pamiętać, iż nie wszystko rozbija się o daty w kalendarzu. Dużo zależy od tego, jak mięso zostało zapakowane. Szczelne woreczki lub pojemniki, które odcinają dostęp powietrza, robią ogromną różnicę. Dobrym nawykiem jest też dopisanie daty mrożenia. Dzięki temu na dnie zamrażarki nie czekają kulinarne niespodzianki, a mięso trafia na patelnię wtedy, gdy przez cały czas jest w dobrej formie i nadaje się do bezpiecznego spożycia. Jak najczęściej rozmrażasz mięso? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.











