Kawaler, siedemdziesiąt lat, zaprosił mnie na kolację. Jego trzydziestoletnia córka, przekopując się przez moje sny i wspomnienia, zadała nieprzystojne pytanie On zamilkł jak porcelanowa lalka bez głosu. Ja zaś, w jednej chwili, wybiegłam z tego domu, jakby nogi same poruszały się po nieistniejącym schodach. Weronika Stanisława była kobietą, którą czas upiększał, dodając jej twarzy rzeźbionych […]