19 przypadków salmonelli po dożynkach w Mieleszynie. Sanepid potwierdza: trzy osoby trafiły do szpitala

moje-gniezno.pl 5 dni temu

Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gnieźnie odnotowała już 19 zgłoszeń dotyczących zachorowań na salmonellozę, które mogą mieć związek z tegorocznymi dożynkami w Mieleszynie. Trzy osoby wymagały hospitalizacji. Najdłużej w szpitalu pozostaje mały chłopiec, którego stan – jak wynika z informacji przekazanych przez Sanepid – nie zagraża życiu. Jednocześnie służby nie zdołają najprawdopodobniej ustalić ze stuprocentową pewnością, co było źródłem zakażeń.

19 zgłoszeń, trzy hospitalizacje

Sprawa zachorowań mieszkańców gminy Mieleszyn, o której informowaliśmy wcześniej, ma już konkretny wymiar. Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna w Gnieźnie potwierdziła, iż otrzymała 19 zgłoszeń dotyczących zatrucia salmonellą, które mogą być związane z dożynkami.

W trzech przypadkach konieczne było leczenie szpitalne. Dwie osoby po stosunkowo krótkim pobycie zostały wypisane do domu. W szpitalu przez cały czas przebywa dziecko, o którego przypadku informowaliśmy wcześniej. Jego stan jest w tej chwili stabilny i – zgodnie z informacjami przekazanymi przez służby sanitarne – nie ma zagrożenia życia.

To istotna zmiana w obrazie całej sprawy. Początkowo mówiło się o pojedynczych przypadkach zachorowań i możliwym wspólnym źródle zakażenia. w tej chwili wiadomo już, iż liczba zgłoszeń jest znacznie większa.

Dlaczego nie pobrano próbek jedzenia?

Jednym z najważniejszych pytań było to, czy Sanepid zabezpieczył żywność serwowaną podczas dożynek i będzie mógł sprawdzić ją pod kątem obecności bakterii Salmonella. Okazuje się, iż próbek potraw z imprezy nie pobrano. Powód jest związany z momentem otrzymania informacji o zachorowaniach. Do Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej informacja o przypadkach zatrucia dotarła dopiero w środę. W tym czasie od zakończenia dożynek minęło już kilka dni, a przygotowane podczas imprezy potrawy nie były już dostępne. W praktyce oznaczało to, iż nie było materiału, który można byłoby pobrać i poddać badaniom laboratoryjnym. Tym samym nie będzie możliwe przeprowadzenie prostego porównania – na przykład sprawdzenie, czy w zachowanej próbce konkretnej potrawy znajdowała się Salmonella.

Strogonow pozostaje głównym podejrzanym

Mimo braku próbek żywności uwagę osób, które zachorowały, skupia przede wszystkim jedna potrawa – strogonow. Według informacji, które wcześniej uzyskaliśmy, właśnie tę potrawę spożywało wiele osób, u których później pojawiły się objawy. To sprawiło, iż wśród uczestników wydarzenia gwałtownie pojawiło się przekonanie, iż właśnie strogonow mógł być wspólnym źródłem zakażenia. Trzeba jednak bardzo wyraźnie podkreślić: nie ma laboratoryjnego potwierdzenia, iż to strogonow spowodował zachorowania.

Bez zachowanej próbki jedzenia nie można przeprowadzić badania, które pozwoliłoby jednoznacznie wykazać obecność bakterii w konkretnej potrawie. Z tego powodu wskazanie jednej potrawy jako źródła zakażeń pozostaje hipotezą, choćby jeżeli wiele osób zachorowało po jej spożyciu.

Nie zawsze da się ustalić źródło zakażenia

W przypadku zbiorowych zachorowań ustalenie źródła może być stosunkowo proste, jeżeli odpowiednie próbki żywności zostaną zabezpieczone odpowiednio szybko. Wtedy możliwe jest przeprowadzenie badań i porównanie wyników.

W tym przypadku sytuacja jest trudniejsza. Od wydarzenia do zgłoszenia zachorowań minęło kilka dni, a żywność z dożynek nie była już dostępna. Dlatego – jak wynika z informacji przekazanych przez Sanepid – prawdopodobnie nie uda się ze stuprocentową pewnością wskazać konkretnej potrawy jako źródła zakażeń.

Nie oznacza to jednak, iż sprawa została pozostawiona bez wyjaśnienia. Liczba zgłoszeń, podobny czas wystąpienia objawów oraz informacje dotyczące uczestnictwa w tym samym wydarzeniu są istotne z punktu widzenia oceny sytuacji epidemiologicznej.

Sanepid przypomina o podstawowych zasadach higieny

W związku z przypadkami zachorowań służby sanitarne zwracają uwagę na zasady, które mają szczególne znaczenie podczas organizowania imprez, na których przygotowywana i wydawana jest żywność dla dużej liczby osób.

Kluczowe znaczenie ma zachowanie odpowiedniego reżimu sanitarnego. Dotyczy to między innymi higieny rąk, adekwatnego obchodzenia się z żywnością, stosowania rękawic jednorazowych oraz ich regularnej wymiany. Sama obecność rękawic nie zastępuje jednak prawidłowej higieny – niewłaściwie używane mogą stać się dodatkowym źródłem przenoszenia drobnoustrojów.

Istotne jest również odpowiednie mycie i wyparzanie naczyń oraz sprzętu wykorzystywanego podczas przygotowywania i wydawania potraw.

Sanepid przypomina, iż Salmonella ginie już w temperaturze około 60 stopni Celsjusza, dlatego prawidłowa obróbka termiczna i utrzymywanie odpowiednich warunków higienicznych mogą znacząco ograniczyć ryzyko rozprzestrzeniania się bakterii.

Warto także zachować próbki wydawanych produktów i przechowywać je przez kilka dni w lodówce.

Sprawa pokazuje również, jak ważne w przypadku podejrzenia zbiorowego zatrucia jest szybkie przekazanie informacji służbom sanitarnym. Im wcześniej pojawia się zgłoszenie, tym większa szansa na zabezpieczenie żywności i innych materiałów, które mogą pomóc w ustaleniu źródła zakażenia.

Idź do oryginalnego materiału