W czasach PRL-u pojawiał się na polskich stołach niemal co tydzień – pod postacią wojskowej grochówki, zawiesistej kapusty z grochem czy puree do obiadu. Dziś odszedł w zapomnienie, ustępując miejsca modnej soczewicy czy ciecierzycy. To ogromny błąd, ponieważ te niepozorne, żółte ziarna to prawdziwa skarbnica składników odżywczych.