Zima w azylu

rc.fm 3 godzin temu

Mróz, brak prądu i codzienna walka o podstawowe warunki – tak wygląda zima w azylu dla psów na Zielonej Łące w gminie Pleszew, gdzie wolontariuszki każdego dnia opiekują się - aktualnie - jedenastoma psiakami. Po apelu w mediach społecznościowych ruszyli też pleszewianie z pomocą.

Osiem wolontariuszek, każdego dnia, sprząta kojce, wyprowadza psy na spacery i przygotowuje im jedzenie. Na miejscu nie ma prądu ani kuchni, dlatego makaron i ryż gotują w swoich domach i przywożą w garnkach. W czasie mrozów karmę muszą wcześniej w domach rozmrażać, a wodę do mycia misek noszą w wiadrach z oczyszczalni ścieków.

na fot.: jeden z psów mieszkający w azylu

Zimą praca jest szczególnie trudna – gwałtownie zapada zmrok, miski i poidła zamarzają, a sprzątanie odbywa się przy świetle czołówek. Wolontariuszki dzielą się obowiązkami: jedne gotują i podają leki, inne sprzątają, wyprowadzają psy, jeszcze inne zajmują się adopcjami w mediach społecznościowych. Wszystko robią społecznie, na własny koszt. Mogą liczyć na kilkoro pleszewian, którzy przychodzą pieski wyprowadzać.

na fot.: karma dla psów z azylu

Jednak w zimie panie nie dają rady. Po apelu w mediach społecznościowych ruszyła fala pomocy. Mieszkańcy Pleszewa przynoszą koce, pościel, karmę, dywaniki i słomę do ocieplania bud oraz akcesoria dla psów. Wolontariuszki marzą jedynie o niewielkim pomieszczeniu z prądem i piecykiem, by móc gotować jedzenie psom na miejscu. Dzięki ich zaangażowaniu bezdomne psy mają nie tylko opiekę, ale i namiastkę domu.

Autor:

Personalia

e-mail [email protected]

Nazwisko:

Irena Kuczyńska

NEWS nr 2:

N
Idź do oryginalnego materiału