Zimą 1943 roku w zamarzniętym, prowizorycznym szpitalu zmęczony chirurg odnajduje w śniegu umierającego chłopca, którego jedynym towarzyszem jest stary pluszowy zając. Lekarz nie szuka bohaterstwa — po prostu każe przynieść chłopcu rosół i pozwala mu zostać, nie podejrzewając, iż ten cichy akt dobroci rozpocznie ciąg wydarzeń, które po dwudziestu latach doprowadzą do niezwykłego spotkania.

naszkraj.online 4 dni temu
Zimą roku 1943, kiedy mróz skuł na kość mazowieckie pola, a sosny otaczające niewielki wojenny szpital pękały z trzaskiem pod naciskiem lodu, wydarzyła się historia, którą do dziś opowiadają sobie najstarsi mieszkańcy. Szpital polowy mieścił się w dawnej szlacheckiej posiadłości nieopodal Piotrkowa Trybunalskiego, po wojnie zamienionej na potrzeby armii. Gdzie niegdyś odbywały się bale i […]
Idź do oryginalnego materiału