Ich ojciec się zakochał. "Boimy się, iż stracimy majątek po mamie"

kobietaxl.pl 2 godzin temu

Mama chorowała na raka. Zmarła siedem lat temu, ja miałam 15 lat, a siostra 13. To był straszny cios dla naszej rodziny. Rodzice bardzo się kochali, byliśmy naprawdę bardzo ze sobą zżyci, w domu nie było awantur, pijaństwa. Żyliśmy w zgodzie, była radość, wspólne spędzanie czasu. Niestety, los bywa okrutny. Mama chorowała trzy lata. Końcówka była straszna. I ona odeszła pierwsza, choć była o 10 lat młodsza od ojca. Jeszcze w trakcie choroby mama napisała testament. Wszystko zapisała ojcu, my byłyśmy wtedy niepełnoletnie. Miała do niego stuprocentowe zaufanie, uważała też, iż lepiej będzie, jak on będzie dysponował całym majątkiem, zanim my dorośniemy. Wiedziała, iż ojciec nigdy by nas nie skrzywdził. Tak więc po śmierci mamy, ojciec stał się właścicielem całego majątku. To dom na ładnej działce, w którym mieszkamy i kilka działek w dobrych lokalizacjach. To był majątek naszej mamy, działki dostała od swoich rodziców, którzy dobrze zainwestowali.

Ojciec ma prawo do szczęścia

Kiedy minął czas żałoby, zaczęliśmy się jakoś podnosić po tej traumie, a nie trwało to krótko, same z siostrą myślałyśmy o tym, żeby ojciec spotkał jakąś fajną kobietę. Wiedziałyśmy, iż pójdziemy na studia, opuścimy dom, ojciec zostanie sam i będzie mu smutno. Na początku ojciec nie chciał o niczym takim słyszeć. Bardzo mamę kochał i nie wyobrażał sobie żadnego związku. W końcu poznał pewną panią, nazwijmy ją Basia. Basia jest o 15 lat młodsza od ojca, ma 44 lata. Jest rozwódką, sama wychowuje 12- letnią córkę. Z tego, co zdążyłyśmy zauważyć, Basia ma problemy finansowe, nie zarabia zbyt dużo, mieszka w wynajętym mieszkaniu. Wiemy, iż bardzo chce wyjść za mąż za naszego ojca. Podoba jej się nasz rodzinny dom i chętnie zamieszkałaby tam ze swoją córką. My z siostrą jesteśmy przeciwne. Uważamy, iż ojciec nie powinien pakować się w taki układ. Wolałybyśmy, żeby żył z kobietą w związku partnerskim, lepiej gdyby to była pani w jego wieku, bez większych zobowiązań. Ale ojciec się zakochał i oszalał na punkcie Basi. Już teraz wydaje na nią dużo, wyjazdy, prezenty, jesteśmy przekonane, iż daje jej też jakieś pieniądze. Ostatnio powiedział nam, iż myśli o ślubie z Basią, bo chciałby jeszcze być na starość szczęśliwy. Tłumaczyłyśmy mu z siostrą, iż do tego ślubu nie trzeba, ale ojciec uważa, iż dobrze by było, gdyby Basi jakoś byt zabezpieczył. Nie rozumie jednak, iż zrobi to naszym kosztem.

To był majątek mamy

Jeśli ojciec ożeni się z Basią i ona zostanie wdową, to odziedziczy po nim jedną trzecią majątku. I domu i działek, które nigdy do ojca rodziny nie należały i tak naprawdę to my powinnyśmy je w spadku dostać. Proszę mnie źle nie zrozumieć, ale naprawdę nie widzimy z siostrą powodu, by majątkiem po mamie dzielić się z obcą kobietą. W dodatku mamy podejrzenia, iż Basi nie na ojcu, ale na jego pieniądzach zależy i stąd ta chęć wzięcia ślubu. Ojciec nasz jest chory na serce, choroba mamy odcisnęła na nim piętno. Nie wiadomo, co się stanie, a jeżeli Basia zostanie jego żoną i zamieszka w naszym domu to i dom możemy stracić bezpowrotnie, bo jak ją wyrzucimy? Nie mamy pojęcia, jak się zabezpieczyć, jak odwieść ojca od pomysłu ze ślubem. Boimy się też, iż Basia tak nakręci ojca, iż on spisze testament i odda jej cały majątek.

Co można zrobić?

- W przypadku gdyby ojciec ożenił się ponownie, zakładając dziedziczenie ustawowe po otwarciu spadku, córki będą dziedziczyły w częściach równych wraz z macochą tj. każda z nich w 1/3 części. W sytuacji sporządzenia testamentu przez ojca i powołania do całości spadku nowej małżonki, córkom będzie przysługiwało roszczenie o zachowek przeciwko spadkobiercy testamentowego – wyjaśnia adwokat Andrzej Rybicki.

Ale, jak podkreśla, analizując sprawę całościowo, ze szczególnym uwzględnieniem interesu córek, najlepszym rozwiązaniem byłoby przeniesienie przed ślubem na ich rzecz prawa własności nieruchomości w drodze umowy darowizny. Takie rozwiązanie byłoby najprostsze i prawdopodobnie najtańsze. Uporządkowałoby zarówno kwestie praw córek z tytułu dziedziczenia po matce jak i ich oczekiwania co do majątku ich ojca.

Jeśli jednak ojciec nie zgodzi się na darowiznę, a córki obawiają się o swoje zabezpieczenie finansowe, mogą przez cały czas wystąpić o zachowek po matce, która w testamencie uwzględniła wyłącznie ojca.

- Co prawda Art. 1007 § 1 i 2 określa, iż roszczenia uprawnionego z tytułu zachowku przedawniają się z upływem lat pięciu od ogłoszenia testamentu zaś

roszczenie przeciwko osobie obowiązanej do uzupełnienia zachowku z tytułu otrzymanych od spadkodawcy zapisu windykacyjnego lub darowizny przedawnia się z upływem lat pięciu od otwarcia spadku. Jednak w omawianym przypadku, co do roszczeń córek znajdzie zastosowanie przepis art. 121 ust 1 Kodeksu cywilnego, który stanowi, iż bieg przedawnienia nie rozpoczyna się, a rozpoczęty ulega zawieszeniu co do roszczeń, które przysługują dzieciom przeciwko rodzicom - przez czas trwania władzy rodzicielskiej. Córki mogą zatem przez cały czas wystąpić przeciwko ojcu z roszczeniem o zachowek.

Idź do oryginalnego materiału