W pudełkach po butach, torebkach czy sprzęcie elektronicznym niemal zawsze znajduje się niepozorny pochłaniacz wilgoci. Jego zadaniem jest ochrona produktu w czasie transportu, ale na tym jego rola się nie kończy. Przy zmiennej wilgotności powietrza może przydać się w wielu codziennych sytuacjach. Coraz więcej osób zamiast wyrzucać takie dodatki zaczyna je zbierać i używać ponownie.
REKLAMA
Zobacz wideo Sposoby na przechowywanie żywności. Spraw, by jedzenie nie lądowało w koszu!
Te małe pochłaniacze wilgoci działają skuteczniej, niż myślisz. W domu mogą ograniczyć skutki zawilgocenia
To porowaty materiał, który wchłania parę wodną z otoczenia. Dzięki temu zmniejsza poziom wilgoci w zamkniętych przestrzeniach, takich jak szuflady, pudełka czy torby sportowe. Włożenie kilku sztuk do pudełka z dokumentami lub zdjęciami może ograniczyć ryzyko ich zawilgocenia oraz powstawania nieprzyjemnego zapachu. Sprawdzą się także w szufladach z narzędziami, gdzie metalowe elementy są narażone na rdzę. w okresie jesienno-zimowym można je umieścić w szafce z butami lub torbie po treningu, ponieważ pomagają ograniczyć wilgoć. Można je również zostawić w samochodzie. Przy częstych opadach i wahaniach temperatury wnętrze auta łatwo chłonie wilgoć. Kilka saszetek w schowku może częściowo zmniejszyć zaparowanie szyb, choć przy dużym zawilgoceniu nie zastąpi sprawnej wentylacji.
Awaryjna pomoc dla elektroniki i optyki. To wsparcie, a nie gwarancja naprawy
Kontakt telefonu z wodą to stresująca sytuacja. Po wyjęciu baterii lub karty SIM urządzenie można umieścić w szczelnym woreczku razem z pochłaniaczem wilgoci. Materiał pochłania część wilgoci z zamkniętej przestrzeni i może wspomóc proces suszenia przed wizytą w serwisie. Nie daje jednak gwarancji uratowania sprzętu, szczególnie w przypadku poważnego zalania. Podobnie działa w przypadku aparatów fotograficznych, kamer czy okularów. Włożony do futerału ogranicza ryzyko zaparowania soczewek oraz gromadzenia się wilgoci w trudno dostępnych miejscach. To praktyczne rozwiązanie, szczególnie podczas podróży lub w chłodniejszych miesiącach.
Ogrodnicy i miłośnicy dekoracji też skorzystają. Odpowiednia ilość materiału ma znaczenie
Przechowywanie nasion do kolejnego sezonu wymaga suchych warunków. Nadmiar wilgoci może doprowadzić do ich zepsucia. Umieszczenie pochłaniacza w szczelnym pojemniku z nasionami pomaga utrzymać suche środowisko przez wiele miesięcy. W przypadku większych ilości nasion skuteczność zależy od liczby użytych saszetek. Materiał ten bywa wykorzystywany również do suszenia kwiatów. Najlepsze efekty daje zastosowanie większej ilości granulek, a nie pojedynczych małych saszetek. Przyspiesza proces suszenia i pozwala lepiej zachować kształt roślin.
Można je używać wielokrotnie, wystarczy je wysuszyć. Należy jednak zachować ostrożność
Ten materiał nie zużywa się trwale, a jedynie nasyca wilgocią. Po wysuszeniu odzyskuje swoje adekwatności. Można to zrobić w piekarniku nagrzanym do około 100 do 120 stopni Celsjusza przez jedną do dwóch godzin. Alternatywą jest pozostawienie go na kaloryferze lub słonecznym parapecie na jeden do dwóch dni. Po osuszeniu najlepiej przechowywać go w szczelnym słoiku lub woreczku strunowym, aby ponownie nie wchłonął wilgoci z powietrza. Trzeba pamiętać, iż klasyczny silikagel nie jest uznawany za substancję trującą, jednak nie nadaje się do spożycia. Niektóre wersje mogą zawierać wskaźniki wilgotności z dodatkami chemicznymi, dlatego nie należy ich otwierać ani rozsypywać w miejscach dostępnych dla dzieci i zwierząt.










