Zawodowi kucharze robią tylko tak. Mięso soczyste jak owoc. "Odrobina wody"

kobieta.gazeta.pl 1 godzina temu
Jak najlepiej odgrzać obiad? Nie każdy ma ochotę słuchać buczenia mikrofali ani czekać, aż piekarnik łaskawie się rozgrzeje. Zawodowi kucharze robią to inaczej. Korzystają z prostego patentu, który w kilka minut przywraca potrawom soczystość i świeżość. Bez drogich sprzętów i bez kulinarnej gimnastyki.
Mikrofala potrafi zepsuć choćby najlepszy obiad z wczoraj. Mięso robi się twarde jak podeszwa, panierka traci chrupkość, a sos jest raz zimny, raz parzy. Piekarnik? Najpierw trzeba czekać, aż złapie temperaturę, potem kolejne minuty, zanim wszystko będzie ciepłe. A wcale nie musi tak być. Jeden z kucharzy na TikToku pokazał prosty trik, za pomocą którego kotlety, ryż czy ziemniaki odzyskują smak i strukturę. Wystarczy wprawić w ruch patelnię.

REKLAMA







Zobacz wideo Maciej Pela kocha gotować. "Ludzie wolą oglądać, jak gotuję, niż jak tańczę" [materiał wydawcy kobieta.gazeta.pl]



Jak najlepiej odgrzać obiad? Trik kucharzy świetnie sprawdzi się na co dzień
Podczas odgrzewania jedzenia coraz więcej osób zwraca uwagę nie tylko na smak, ale także na zużycie energii. Rozgrzewanie piekarnika dla jednej porcji obiadu to spory pobór prądu, a mikrofala choć szybka, nie zawsze daje równy efekt. Patelnię ma każdy, a gaz lub płyta działają niemal od razu. Taki sposób pozwala lepiej kontrolować temperaturę i zatrzymać wilgoć w potrawie. To właśnie na ten szczegół zwraca uwagę Dariusz Kryger, twórca profilu @home.food.kryger, który w krótkim filmie pokazuje bardzo konkretną technikę.


Na filmie wyjaśnia cały proces krok po kroku. - Na rozgrzaną patelnię wlewamy odrobinę wody, zmniejszamy na niższy palnik i na ten wrzątek wrzucamy mięso i sos - mówi. Chodzi o to, by para wodna delikatnie ogrzała potrawę, zamiast ją wysuszyć. Trwa to zwykle jakieś 3-4 minuty. - I tak gotujemy na wolnym ogniu, aż ta woda, którą wlaliśmy, nam odparuje. Mięso będzie gorące i zostanie sam sos - wyjaśnia. Dzięki temu unikniemy rozwodnienia i przypalonego dna naczynia.
Dodatki kucharz proponuje traktować osobno. - Kaszę przekładamy do większego naczynia, przelewamy wrzątkiem i już. I na sitko i ona już jest gorąca - tłumaczy. To szybki sposób, który nie zmienia struktury ziaren i nie powoduje ich rozgotowania. Jak widać, całość sprowadza się do kilku prostych ruchów i nie wymaga posiadania specjalistycznych urządzeń. W efekcie wczorajszy obiad zachowuje smak i konsystencję, które łatwo stracić przy zbyt agresywnym podgrzewaniu.






Czy mikrofalówka jest szkodliwa? Badania pokazują dwa skrajne podejścia
Dyskusja o bezpieczeństwie mikrofalówek nigdy nie skończyła się na dobre. Na łamach serwisu wnauce.pl zebrano argumenty obu stron i trudno mówić o jednoznacznym werdykcie. Jedni uspokajają, inni szerzą wątpliwości. Wśród najczęściej przywoływanych nazwisk pojawia się Hans Hertel. W latach 90. razem z Bernardem H. Blanc badał wpływ mikrofal na organizm człowieka. Wyniki sugerowały zmiany w parametrach krwi, m.in. w poziomie leukocytów i cholesterolu. Problem w tym, iż eksperyment przeprowadzono na bardzo małej grupie osób, co gwałtownie stało się przedmiotem krytyki i podważyło jego siłę dowodową.



Z drugiej strony stanowisko Światowej Organizacji Zdrowia jest jasne. Sprawna mikrofalówka, używana zgodnie z instrukcją, nie stanowi zagrożenia dla zdrowia. Przekonuje wręcz o tym, iż krótka obróbka może ograniczać utratę części składników odżywczych w porównaniu z długim gotowaniem w wodzie. Spór nie dotyczy więc wyłącznie promieniowania, ale także tego, co dzieje się z samą żywnością.


Część badań pokazuje, iż niektóre produkty mogą tracić cenne związki szybciej w mikrofali. W pracy opublikowanej w "Journal of the Science of Food and Agriculture" analizowano m.in. brokuły poddane różnym metodom obróbki. W przypadku tego urządzenia odnotowano wysoki ubytek flawonoidów. Japońscy naukowcy zwracali uwagę na spadek zawartości witaminy B12 przy zbyt długim podgrzewaniu. Pojawiły się też dane dotyczące czosnku, który po krótkiej obróbce tracił część adekwatności, z których jest znany.
Osobną kwestią są pojemniki. Podgrzewanie w plastikach niewiadomego pochodzenia może wiązać się z migracją związków takich jak BPA, zwłaszcza w wysokiej temperaturze. Na łamach "Toxicology Letters" opisywano wzrost uwalniania tej substancji przy kontakcie z wrzątkiem. W praktyce wiele zależy od tego, jak korzystamy ze sprzętu. Mikrofalówka pozostaje wygodna i szybka, ale warto zwracać uwagę na czas podgrzewania, rodzaj produktu i naczynie, w którym jedzenie trafia do środka. Rozsądek w kuchni zawsze jest najlepszym doradcą. Jak najczęściej odgrzewasz obiad? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału