Zaskakujące sceny z udziałem księdza. Tego podczas kolędy nikt się nie spodziewał

zycie.news 3 godzin temu
Zdjęcie: duchowny @pexels


Zamiast powagi — wspólne śpiewanie i autentyczna radość. Nagranie opublikowane w mediach społecznościowych przez ks. Krzysztofa Kołtunowicza z Małęczyna (woj. mazowieckie) w zaledwie kilka godzin stało się internetowym hitem. Wszystko wydarzyło się podczas tegorocznej kolędy, która w jednym z domów przybrała zupełnie nieoczekiwany obrót.

Duchowny dał się namówić młodej parafiance i wspólnie wykonali utwór Oceany. Minikoncert nagrany telefonem obiegł sieć, zbierając tysiące reakcji i komentarzy, informuje Fakt.

Internet zachwycony nietypową kolędą

Nagranie gwałtownie zaczęło żyć własnym życiem. Post duchownego polubiło już ponad tysiąc użytkowników, a film został odtworzony przeszło 84 tysiące razy. Komentarze są w zdecydowanej większości entuzjastyczne. Internauci chwalą odwagę, naturalność i luz, z jakim ksiądz wszedł w zupełnie inną rolę niż ta, do której przywykli wierni podczas wizyt duszpasterskich.

Wielu komentujących podkreśla, iż takie momenty pokazują Kościół z zupełnie innej strony — bliższej ludziom, mniej formalnej i pozbawionej dystansu. Pojawiają się też żartobliwe zaproszenia na podobną kolędę oraz deklaracje, iż właśnie takiego kontaktu z duchownymi oczekuje młodsze pokolenie.

Kapłan, który nie boi się być sobą

Dla obserwujących profil księdza Kołtunowicza to jednak żadna nowość. Duchowny już wcześniej zdobył ogromną popularność w mediach społecznościowych, publikując nagrania, które przełamują stereotypowy wizerunek kapłana. Jedno z jego filmów na TikToku, na którym popisuje się piłkarskimi umiejętnościami w sutannie, przyniosło mu setki tysięcy obserwatorów.

Dziś jego konto śledzi ponad 400 tysięcy osób, a każde kolejne nagranie budzi duże zainteresowanie. Widać wyraźnie, iż forma przekazu nie jest przypadkowa — to świadomy wybór komunikacji z ludźmi, szczególnie młodymi.

Od studiów i teatru do parafii w Małęczynie

Zanim trafił do parafii św. Andrzeja Boboli w Małęczynie, ks. Kołtunowicz studiował stosunki międzynarodowe we Wrocławiu, a także anglistykę. Ma za sobą również doświadczenie aktorskie — występował w teatrze „Nie teraz” w Tarnowie. To właśnie te różnorodne doświadczenia widać dziś w sposobie, w jaki buduje relacje z wiernymi i komunikuje się w sieci.

Parafianie podkreślają, iż na co dzień jest dokładnie taki sam jak w internecie: otwarty, zaangażowany i autentyczny. Dla wielu osób to dowód, iż kapłaństwo nie musi oznaczać rezygnacji z pasji, talentów i euforii życia.

Kościół bliżej ludzi

Wideo z kolędy w Małęczynie pokazuje, iż choćby głęboko zakorzenione tradycje mogą mieć współczesną, świeżą formę. Wspólne śpiewanie zamiast sztywnego scenariusza nie zastąpiło sensu wizyty duszpasterskiej, ale nadało jej nowy wymiar — oparty na relacji, emocjach i zwyczajnej ludzkiej bliskości.

To właśnie dlatego nagranie zyskało tak dużą popularność. Dla jednych to ciekawostka, dla innych znak, iż Kościół potrafi się zmieniać i odpowiadać na potrzeby wiernych. Jedno jest pewne: o kolędzie w Małęczynie będzie jeszcze głośno, a ks. Krzysztof Kołtunowicz po raz kolejny udowodnił, iż autentyczność działa silniej niż jakakolwiek strategia wizerunkowa.

Idź do oryginalnego materiału