Zamiast karkówki najesz się wstydu. Gdzie nie wolno grillować? Kara to choćby 5 tys. zł

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Pierwsze ciepłe popołudnia, zapach dymu i ruszt, który przez zimę czekał na swój moment. Kiełbaskowy sezon powoli się rozkręca, ale nie każdy zakątek nadaje się na taką ucztę. Gdzie nie wolno grillować? Lista zakazanych miejsc jest długa, a niektóre zaskoczą choćby zaprawionych mistrzów karkówki.
Wiosna wyciąga ludzi z domów na grillowanie. Na stołach pojawiają się warzywa, mięso i miski z marynatą, obok rozstawiane są krzesła ogrodowe. Wystarczy chwila, by rozpalić węgiel i zamienić nudne popołudnie w spotkanie z przyjaciółmi na świeżym powietrzu. Musimy jednak pamiętać, iż nie na każdym terenie można bezkarnie biesiadować. W wielu miejscach ogień pod rusztem może zakończyć się wizytą policji lub straży miejskiej, a w konsekwencji - mandatem.

REKLAMA







Zobacz wideo Co na grilla? Proponujemy rybę, ziemniaki z boczkiem oraz słodki deser



W jakich miejscach można robić grilla? Kiełbaskę upieczesz choćby w mieście, ale jest haczyk
Najwięcej swobody mają osoby z własnym ogrodem. Na prywatnej posesji grillowanie jest dozwolone i zwykle nie budzi żadnych wątpliwości prawnych. Właściciel terenu może więc spokojnie rozpalić ruszt w ogrodzie lub na działce rekreacyjnej. Nie oznacza to jednak pełnej dowolności. Prawo cywilne mówi wprost, iż nie wolno uprzykrzać życia okolicznym mieszkańcom ponad przeciętną miarę. Gęsta chmura, która wpada do okien sąsiadów, potrafi wywołać konflikt i wzbudzić niesmak szybciej niż przypalona kiełbasa.
Trochę inaczej wygląda sytuacja w blokach. Grill na balkonie nie jest wprost zakazany w przepisach, ale regulaminy spółdzielni lub wspólnot często wprowadzają własne ograniczenia. Problemem jest przede wszystkim bezpieczeństwo pożarowe oraz dym, który dostaje się do innych mieszkań. jeżeli sąsiad poczuje dyskomfort, może wezwać straż miejską lub policję. Funkcjonariusze mają obowiązek zareagować, ponieważ można to podpiąć pod zakłócanie porządku. Mandat wynosi zwykle od 100 do 500 zł.


Najwięcej pułapek czeka w przestrzeni publicznej. W parkach, nad jeziorami i na terenach rekreacyjnych grillowanie bywa dozwolone tylko w wyznaczonych strefach. W wielu miastach wyznaczono specjalne miejsca z ławkami i paleniskami, gdzie można bezpiecznie rozpalić ogień. Wystarczy natomiast przenieść grill kilka metrów dalej, by złamać regulamin. Dlatego przed piknikiem w parku dobrze sprawdzić lokalne zasady.
Najsurowsze przepisy dotyczą terenów leśnych. W lasach oraz w odległości do 100 metrów od ich granicy obowiązuje bezwzględny zakaz używania otwartego ognia. Wyjątkiem są miejsca przygotowane w tym celu i wskazane przez zarządcę terenu. Samowolka zwykle kończy się mandatem, ale gdy sprawa trafi do sądu, grzywna może sięgnąć choćby pięciu tys. zł.



Jak widać, niewinny grill w niewłaściwym miejscu może okazać się bardzo kosztowną przygodą. Dlatego przed wrzuceniem kiełbasek na ruszt warto sprawdzić, czy w danym miejscu wolno używać ognia.





grill/popiółFot. Marta Błażejowska / Agencja Wyborcza.pl


Jakie są zasady bezpiecznego grillowania? Co roku strażacy powtarzają je jak mantrę
Choć grillowanie kojarzy się z relaksem, zawsze oznacza kontakt z otwartym ogniem. Dlatego strażacy z Komendy Powiatowej Straży Pożarnej w Słubicach przypominają, iż kilka podstawowych zasad może nas uchronić przed nieprzyjemnymi sytuacjami. Najważniejsza jest lokalizacja. Grill powinien stać na stabilnym podłożu i w miejscu, gdzie nie grozi mu przewrócenie. Dzięki temu ogień nie rozprzestrzeni się na trawę, meble ogrodowe lub pobliskie krzewy.
Podczas rozpalania najlepiej korzystać ze specjalnych rozpałek. Nie warto ułatwiać sobie sprawy benzyną, alkoholem lub innymi łatwopalnymi płynami. Taki eksperyment może skończyć się gwałtownym wybuchem płomienia. Węgiel należy rozniecać spokojnie, np. dmuchawą lub zwykłą gazetą. Strażacy zwracają również uwagę na proste zabezpieczenie - butelkę z wodą. Warto trzymać ją w pobliżu rusztu, bo pozwala gwałtownie przygasić ogień.



Pamiętajmy, iż grill nigdy nie powinien zostawać bez nadzoru. jeżeli w pobliżu bawią się dzieci, rozpałki oraz gorący ruszt powinny znajdować się poza ich zasięgiem. Wiele niebezpiecznych sytuacji zaczyna się przez nieuwagę, gdy ktoś odchodzi od paleniska "tylko na moment". Dlatego dorośli powinni pilnować ognia do samego końca spotkania. Na koniec warto pamiętać o najważniejszej zasadzie: po zakończeniu grillowania ogień musi zostać całkowicie wygaszony. Żarzący się węgiel potrafi utrzymywać temperaturę jeszcze przez długi czas. Dopiero gdy popiół jest chłodny, można spokojnie wrócić do domu. Gdzie najczęściej grillujesz? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału