Zaczęło się od remontu kościoła. "Coraz więcej badaczy umierało w niewyjaśnionych okolicznościach"

gazeta.pl 1 godzina temu
Zwykły remont kościoła zamienił się w jedną z najbardziej intrygujących historii ostatnich dekad. Odkrycie dziecięcych trumien z jedwabiem i lalkami przyciągnęło uwagę naukowców, a w tle pojawiła się legenda o klątwie. Co naprawdę wydarzyło się w Tworkowie?
Podziemia kościoła św. Apostołów Piotra i Pawła w Tworkowie kryją historię, którą z łatwością można pomylić z legendą. Ale wszystko wydarzyło się naprawdę od kukieł w trumnach, przez lalkę zostawioną wśród jedwabiu, aż po odkrycie groźnych mikroorganizmów. Archeolodzy mówili o sensacji. Mieszkańcy – o klątwie.

REKLAMA







Zobacz wideo Rubik wspomina najgorszy i najpiękniejszy moment w karierze. Mówi o samotności w modelingu



Kukły w trumnach. Początek klątwy
1993 rok. Rozpoczyna się generalny remont świątyni w Tworkowie, a wraz z nim otwarcie drzwi i komnat, do których nikt wcześniej nie miał dostępu. Ku zdziwieniu badaczy, w jednym z pomieszczeń trafiają na jedenaście zniszczonych trumien z kukłami w środku. Wieści gwałtownie rozchodzą się po kraju, wzbudzając coraz większe zainteresowanie. Ustalono wówczas, iż niecodzienna zawartość trumien ma związek z pochówkami symbolicznymi, które w tym czasie odprawiano. Jak się później okazało, był to zaledwie początek sensacyjnych odkryć.





Krypta - zdjęcie ilustracyjneFot. Jan Rusek / Agencja Wyborcza.pl


Badania archeologiczne w Tworkowie. Coraz więcej ofiar
Ponad 350 lat po pochówku na badania krypty w Tworkowie decydują się archeolodzy. Po początkowym entuzjazmie w związku z ilością interesujących obiektów, które sukcesywnie odnajdywano - świat obiega sensacyjna wiadomość o ciążącej na tym miejscu klątwie. Z dnia na dzień coraz więcej badaczy eksplorujących sarkofagi umiera w niewyjaśnionych okolicznościach, a wszystkie zgony w okolicy wyjaśnia się naruszeniem spokoju zmarłych. Dopiero po pewnym czasie rozwiązanie zagadki przedstawia profesor Bolesław Smyk, mikrobiolog i uczony z Krakowa. Znajduje w Tworkowie trujący, rakotwórczy grzyb Penicillium viridicatum Westling, a także kilka innych groźnych mikrobów.


Okrycie krypty rodziny Reiswitzów. Sukienki z jedwabiu, laleczka do trumny
W 1993 roku odkryto kolejną kryptę, tym razem rodziny Reisewitzów, którzy byli dawnymi właścicielami dóbr na terenie Tworkowa. Kiedy rozpoczęły się prace restauracyjne, archeolodzy odkryli 11 zdobionych sarkofagów (w tym 9 małych) z drewnianymi trumnami w środku. Odkrycie to sprawiło, iż niedługo Tworków zasłynął jako największy zespół sarkofagów dziecięcych w Polsce, które stały się sensacją w skali kraju. Ich bogate zdobienia wyraźnie kontrastują z otoczeniem i klimatem podziemnej krypty - artyści zdecydowali się bowiem na dekoracje złożone z motywów natury i kolorowych kwiatów. Jak informuje National Geographic:



(...) Trumny były wyściełane atłasem, ciała dzieci spoczywały zaś na wypełnionych puchem poduszkach. Na swoją ostatnią drogę dzieci zostały ubrane w bogate suknie z jedwabiu. W jednej z trumien odnaleziono niewielką laleczkę, prawdopodobnie ulubioną zabawkę.
Idź do oryginalnego materiału