– Pamiętam, iż sprawiało mi to niesamowitą frajdę. Co ciekawe, nigdy szczególnie nie lubiłam malować samej siebie. Zdecydowanie bardziej interesowały mnie inne twarze – wspomina Anna Dudzińska.
Już wtedy miała dostrzegać coś, czego inni być może nie zauważali. Patrząc na twarz, intuicyjnie wiedziała, gdzie powinna pojawić się kreska, jak poprowadzić linię czy gdzie odpowiednio wyblendować kosmetyk.
Później były koleżanki przygotowywane do imprez, aż w liceum przyszedł czas na pierwszy profesjonalny kurs w Szkole Wizażu i Charakteryzacji Make Up Star, dawniej Szkole Dziewulskich. To właśnie wtedy dziecięca fascynacja zaczęła zmieniać się w konkretną zawodową drogę.
Najpierw była praca w salonach kosmetycznych, później własna działalność i Szmaragdowy Pigme












