Wyraźnie pamiętam ten dzień, kiedy podpisałam papiery odnośnie pola po moim ojcu. Był zimny poranek, a we mnie buzował dziwny koktajl niepokoju i ekscytacji. Przypominałam sobie wtedy, iż trzeba żyć tu i teraz, łapać okazje i liczyć złotówki, które mogłyby zmienić moje życie. Pole leżało na samym końcu naszej wsi, tuż przy starym orzechu, którego […]