"Kupiliśmy mieszkanie blisko dzieci. gwałtownie okazało się, iż jesteśmy tam zbędni" [LIST]
Zdjęcie: sebra
"Zawsze powtarzałam, iż kiedy dzieci dorastają, rodzice powinni być blisko. Nie po to, żeby się wtrącać, ale żeby pomagać, odciążyć, być w razie potrzeby. Kiedy syn z synową kupili mieszkanie w innej części miasta, od razu pomyślałam, iż to dobry moment, żebyśmy też się przenieśli. Ledwo co na świat przyszedł nasz pierwszy wnuk, a synowa chciała gwałtownie wrócić do pracy" — napisała w liście do naszej redakcji pani Danuta.








