- Wypatroszył ją jak rzeźnik - mówią lekarze z Poznania. Mimo iż na prof. Dariuszu S. ciąży zarzut umyślnego okaleczenia, przez cały czas operuje pacjentki w szpitalu miejskim im. Raszei. Dziś pierwsze informacje, jutro - pierwsza część dziennikarskiego śledztwa "Wyborczej".