Wszedł na Śnieżkę i chciał zjeść dobry obiad. Gdy spojrzał na menu, odechciało mu się
Zdjęcie: Zimowa wspinaczka na Śnieżkę
"Całe przedpołudnie wspinaliśmy się pod górę, wiał przenikliwy wiatr, a głód coraz mocniej dawał o sobie znać. W głowie miałem prosty plan: zjeść coś ciepłego, napić się herbaty. Nagroda za wysiłek. Gdy zobaczyłem budynek restauracji, poczułem ulgę. Tyle iż trwała tylko kilka sekund" — relacjonuje swoją wyprawę na Śnieżkę Paweł. Spojrzał na menu i odechciało mu się jeść.





