W biurach, domach i grupach znajomych zaszła cicha rewolucja. Telefon dzwoni, a my? Patrzymy na ekran i odkładamy go. Coraz częściej wolimy bowiem napisać krótką wiadomość niż prowadzić rozmowę głosową. Ten trend wyraźnie dostrzegalny jest wśród młodych dorosłych. Jak informuje trojka.polskieradio.pl, osoby w wieku 18-34 lata zdecydowanie częściej wybierają SMS-y i komunikatory niż tradycyjne połączenia. - w tej chwili ludzie już od bardzo młodego wieku są przyzwyczajeni do pisania wiadomości SMS i używania różnego rodzaju komunikatorów. To jest dla młodych ludzi naturalny sposób komunikowania się - wytłumaczył psycholog Krzysztof Kosy.
REKLAMA
Zobacz wideo "Nie lubię ścianek i całego tego shitu. Chcę po prostu grać w filmach i robić muzę". Helena Englert w "Z bliska"
Dlaczego ludzie boją się dzwonić? Przewaga wiadomości tekstowych nad rozmowami przez telefon
Za tą zmianą stoi coś więcej niż wygoda. Dla wielu osób rozmowa telefoniczna oznacza presję, konieczność natychmiastowej reakcji i brak kontroli nad przebiegiem rozmowy. Jak czytamy na łamach ordinaryintrovert.com, w praktyce oznacza to, iż wiadomości tekstowe pozwalają:
odpowiadać we własnym tempie,
lepiej kontrolować emocje,
unikać stresu związanego z improwizacją,
zachować poczucie komfortu i przewidywalności.
Typowe cechy dla osób, które unikają rozmów przez telefon. Czym się wyróżniają?
Dla introwertyków i osób wrażliwych na bodźce telefon bywa szczególnie wymagający. Z preferencji komunikowania się przez wysyłanie wiadomości, zamiast prowadzenia rozmów przez telefon, wyłaniają się trzy unikatowe cechy charakteru:
Potrzeba kontroli, ponieważ wiadomość można wcześniej przemyśleć i dopracować ze szczegółami.
Wysoka samoświadomość emocjonalna i unikanie sytuacji, które nadmiernie obciążają nas psychicznie.
Świadome zarządzanie energią, bo nie każda interakcja musi odbywać się tu i teraz.
Rozmowa przez telefon to realny problem, a nie zwykła fanaberia. Powstała specjalna usługa
Coraz powszechniejsza niechęć do prowadzenia rozmów telefonicznych sprawiła również, iż powstały specjalne usługi z tym związane. Chodzi o dzwonienie za innych. Jedną z osób, które świadczą takie usługi, jest Agata Boruszkowska, założycielka strony "ale to ja dzwonię". Przejmuje telefoniczne obowiązki swoich klientów: od umawiania wizyt po kontakt z firmami. - Zapisuję do lekarzy, dzwonię do firm kurierskich. Można powiedzieć, iż codziennie wykonuję około dwóch telefonów. Dwa razy w roku jest jednak kumulacja, gdy trzeba wymienić opony w samochodach - opowiadała w rozmowie z Gazeta.pl. Trzyminutowa rozmowa, którą przeprowadza właścicielka strony, kosztuje 9 zł (+ 1 zł za każdą kolejną minutę połączenia).






