Świeże bułki i rogaliki chwytane gołymi dłońmi to zmora polskich marketów. Mimo apelów sieci handlowych i wyłożonych rękawiczek jednorazowych, klienci wciąż nagminnie dotykają wypieków, sprawdzając ich miękkość. Tymczasem we włoskich sklepach sieci Lidl ten problem po prostu nie istnieje. Zastosowano tam prosty mechanizm, który całkowicie uniemożliwia bezpośredni kontakt z jedzeniem.