Relacje Kanady i Wielkiej Brytanii z Chinami niepokoją Waszyngton, który grozi poważnymi konsekwencjami - czytamy we wtorkowej "Rzeczpospolitej". Mimo tego, państwa te flirtują z Państwem Środka, dając jasno do zrozumienia, iż nie da się go dłużej ignorować. O znaczącym zbliżeniu nie ma jednak mowy, bo strategiczna autonomia od USA pozostaje póki co tylko mrzonką.