Walentynki inaczej niż zwykle. Cisowa po raz jedenasty bawiła się na Babskim Combrze

kk24.pl 1 godzina temu
To już 11. edycja wydarzenia, które na stałe wpisało się w kalendarz imprez na osiedlu Cisowa. Poprzednie dziewięć odsłon odbywało się w restauracji Cisowianka, dziś panie spotykają się w Domu Sportowca – i jak widać, zmiana miejsca nie osłabiła zainteresowania. Wejściówki rozeszły się jak świeże bułeczki. Już dzień po ogłoszeniu sprzedaży nie było ani jednego wolnego miejsca.Choć data – 14 lutego – dla niektórych mogła być wyzwaniem, uczestniczki udowodniły, iż kobieca wspólnota potrafi wygrać z utartym schematem romantycznej kolacji. Część pań przełożyła walentynkowe świętowanie na dzień wcześniej lub później tylko po to, by tego wieczoru spotkać się w damskim gronie w Cisowej.– Wiem, iż walentynki to może ciężki czas, ale pozwólmy sobie raz w roku spędzić czas w damskim towarzystwie i po prostu wyluzować. Niestety nie mieliśmy możliwości zarezerwowania innej daty, więc taka została. Cieszymy się, iż panie nie zrezygnowały i bawiły się świetnie. No i panowie… mam nadzieję, iż się nie poobrażali – śmieje się Aniela Wac, właścicielka restauracji Cisowianka, inicjatorka i organizatorka Babskiego Combru.Jak to zwykle bywa w Cisowej, panie mogły liczyć na swojski, domowy obiad przygotowany osobiście przez szefową Cisowianki. Na stołach nie pojawiły się sklepowe wypieki – ciasta zostały upieczone przez same organizatorki. Było smacznie, rodzinnie i z sercem. Nie zabrakło również licznych, niezwykle zabawnych konkursów z atrakcyjnymi nagrodami. Każda uczestniczka otrzymała los, do którego przypisany był prezent, dzięki temu żadna z pań nie wróciła do domu z pustymi rękami.A stylizacje? Obok kobiety-burzy, kobiety-ula i kobiety-winogrono pojawiły się króliczki Playboya, diablice, motyle, a choćby pani przebrana za butelkę Coca-Coli. Po raz kolejny impreza w Cisowej pokazała, jak pomysłowe, odważne i kreatywne są nasze panie. Co warto podkreślić, na comber do Cisowej przyjeżdżają kobiety z całego miasta i okolic. To już nie tylko lokalne spotkanie, ale wydarzenie, które łączy pokolenia i przyciąga uczestniczki spragnione dobrej zabawy w kobiecym gronie. Jedno jest pewne – walentynki w Cisowej mialy wyjątkowy, bardzo kobiecy wymiar. I wszystko wskazuje na to, iż za rok znów zabraknie wejściówek.
Idź do oryginalnego materiału