W tym artykule:
które polskie marki obuwnicze wyróżniają się jakością i produkcją w kraju,
gdzie znajdziemy klasyczne modele, a gdzie rzeźbiarskie formy,
które brandy stawiają na rzemiosło, a które na materiały roślinne,
jakie inne polskie marki obuwnicze warto mieć na radarze.
Sprawdź: Polskie marki modowe, które zadebiutowały w 2025 roku – nowości rodzimej sceny fashion
Vanda Novak
Jeśli w ostatnich sezonach mignęły Ci gdzieś buty z połyskującym detalem przy obcasie, jest spora szansa, iż to właśnie Vanda Novak. Założona w 2018 roku marka Dominiki Nowak nie konkuruje ceną ani dostępnością – konkuruje wrażeniem, jakie robi para butów, jeszcze zanim zdążysz je przymierzyć.
Komponenty są sprowadzane z Włoch i montowane w Polsce, ale to nie metka robi tu różnicę. Pozłacane sprzączki, kuliste zakończenia obcasów i 24-karatowe akcenty sprawiają, iż buty przestają być tłem stylizacji. Zamiast tego stają się jej głównymi bohaterami i małymi dziełami sztuki.
fot. Instagram @vandanovak_official
Balagan Studio
Balagan to przeciwieństwo sezonowego szumu. Marka od lat buduje garderobę z modeli, które nie znikają po jednym trendzie. Działa między Warszawą a Tel Awiwem, a w jej projektach widać zamiłowanie do prostych linii i spokojnej palety.
Baleriny Opera czy botki Victoria regularnie wracają na Instagram. Wysokiej jakości skóry są wygodne i przez lata zachowują swój wygląd, a marka dodatkowo przekazuje 1% marży na inicjatywy społeczne. To nie jest narracja „eko dla zasięgów”, tylko stały kierunek, który doceniły miłośniczki ponadczasowej klasyki ze stylowym twistem.
fot. Instagram @balagan_studio
Kazar
Kazar to zupełnie inna skala – i inny rytm działania w porównaniu do reszty polskich marek obuwniczych, które warto znać. Brand istnieje od lat 90., ma rozbudowaną sieć salonów i bardzo szeroką ofertę, dzięki czemu trudno go nie zauważyć.
W kolekcjach widać szybkie reagowanie na światowe wybiegi, ale podane w bardziej użytkowej wersji. Od klasycznych czółenek po sneakersy i akcesoria – Kazar gra szeroko, a linie ślubne czy limitowane kolekcje z projektantami pozwalają marce co sezon pokazać coś mniej oczywistego.
fot. Instagram @kazar
L37
L37 to marka działająca od 2011 roku, która wyrosła z personalizacji jako Loft37. Dziś bez kompleksów funkcjonuje na dużych platformach sprzedażowych i dobrze czuje tempo mediów społecznościowych.
Kolorowe kowbojki, cięższe botki, faktury z tłoczeniem – tu nie chodzi o dyskretne dodatki. Produkcja przez cały czas odbywa się w większości Polsce (80%), mimo iż skala sprzedaży dawno przestała być kameralna. To połączenie lokalnego rzemiosła z estetyką, którą widać na feedach.
fot. Instagram @l37_official
MUSK
Musk nie ściga się z trendami. Skupia się na kowbojkach, sztybletach i botkach o surowym charakterze, które z czasem nabierają jeszcze więcej wyrazu. Jednak w ofercie nie brakuje innych opcji, w tym eleganckich loafersów czy sandałów.
Buty powstają w małych polskich manufakturach, w limitowanych seriach. W projektach pojawiają się grube skóry garbowane roślinnie, a produkcja jest ręczna. Dzięki czemu zapewnienia marki nie marketingowe hasła, ale realny proces. Charakterystyczny jest też detal pakowania – bawełniane woreczki z autorskim zapachem MUSK, stworzonym z perfumerią mo61.
fot. Instagram @musk_boots
MAKO
MAKO, założone przez Annę Sękowską, wyrosło z torebek, które gwałtownie stały się rozpoznawalne wśród minimalistek. Buty są naturalnym rozwinięciem tej estetyki – oszczędnej, ale wyraźnej.
W projektach widać włoskie skóry i komponenty, choć produkcja pozostaje w Polsce. Botki i mokasyny mają czystą linię i neutralną kolorystykę, dlatego nie znikają po jednym sezonie, tylko regularnie wracają do stylizacji.
fot. Instagram @mako.store
Étape
Étape to dość młoda, działająca od 2019 roku polska marka obuwnicza, której założycielką jest Maja Rymuza. Firma od samego początku stawia na minimalizm i ponadczasową elegancję, idącą w parze z najwyższą jakością i ręcznym wykonaniem.
Materiały sprowadzane z Włoch i Hiszpanii podkreślają jakość, ale to proporcje i kształt przyciągają wzrok. To doskonała propozycja dla tych dziewczyn, które szukają butów na dłużej niż tylko jeden sezon.
fot. Instagram @etapeofficial
Bohema Clothing
Bohema Clothing była jedną z pierwszych marek w Polsce, które postawiły na wegańskie obuwie bez kompromisów w estetyce. W ofercie pojawiły się modele z Desserto z kaktusa, Piñatex z ananasa, a także materiałów z jabłek, winogron czy kukurydzy.
Marka ma certyfikat PETA-Approved Vegan, ale design nie skręca w stronę „eko-wizerunku”. Botki i sneakersy mają nowoczesny, czasem lekko rockowy charakter i nie odstają wizualnie od klasycznych, skórzanych propozycji.
fot. Instagram @bohemaclth
Polskie marki obuwnicze, które warto znać – co je naprawdę wyróżnia?
To zestawienie pokazuje jedno: lokalne brandy nie kopiują, tylko budują własny kierunek. Jedne grają detalem, inne proporcją, jeszcze inne materiałem – od złotych akcentów, przez rzemiosło, po skóry roślinne. Polskie marki obuwnicze, które warto znać, nie są już ciekawostką, ale realnym wyborem dla tych, które chcą w garderobie czegoś więcej niż estetyki.
Polecamy: Małe polskie marki modowe, które warto znać, zanim staną się modne
Zdjęcie główne: Spotlight Launchmetrics














