W zamglonym, pełnym załamań śnie 1943 roku, gdzieś pod Lublinem, wśród porannego oparu i wieczornego chłodu, toczyło się życie wioski Serniki, zawsze spokojne i przewidywalne jak spływająca po szybie woda. Wśród jej mieszkańców szczególną powagę budziła Apolonia Bednarczyk. Powagę niekrzykliwą, ale solidną jak sosnowy belkowy strop starego domu. Szeptano o niej: mocna duchem, słowo da […]