Blackout nie musi oznaczać utraty pieniędzy, ale może odciąć dostęp do nich w najbardziej praktycznym sensie. jeżeli przestaną działać terminale, internet, część bankomatów i infrastruktury telekomunikacyjnej, karta oraz płatności telefonem mogą przestać wystarczać. Dlatego oficjalny rządowy „Poradnik bezpieczeństwa” zaleca, by na wypadek długotrwałej awarii mieć przy sobie zapas gotówki w różnych nominałach.
Mężczyzna pokazuje pusty portfel. Fot. ShutterstockTo nie jest scenariusz wyłącznie teoretyczny. Rząd wskazuje wprost, iż długotrwały brak energii może potrwać choćby kilka dni i oznaczać utratę dostępu nie tylko do światła, ale również do Internetu, telefonu, ogrzewania, części usług oraz możliwości płacenia kartą.
Masz pieniądze na koncie, ale możesz nie móc z nich skorzystać
Środki zapisane na rachunku bankowym nie znikają podczas awarii prądu.
Problem jest inny: dostęp do nich zależy od infrastruktury.
Płatność kartą wymaga działającego terminala i odpowiedniego połączenia. Bankomat potrzebuje energii oraz łączności. Aplikacja bankowa wymaga działającego telefonu, internetu i systemów bankowych.
Jeżeli awaria będzie rozległa, część tych elementów może przestać działać równocześnie.
Urząd Komisji Nadzoru Finansowego zwraca uwagę, iż bank jest zobowiązany do zwrotu powierzonych mu środków, ale nie w każdych warunkach gotówkę można otrzymać natychmiast. Wypłata może zależeć od dostępności bankomatu, usługi cashback albo czynnej placówki z obsługą kasową.
Rząd wprost: miej zapas gotówki
W oficjalnych zaleceniach dotyczących blackoutu pojawia się konkretna rada:
mieć przy sobie zapas gotówki w różnych nominałach.
To ważne właśnie dlatego, iż podczas awarii sprzedawca może mieć towar, ale jego terminal nie będzie działał.
Gotówka pozwala wtedy kupić podstawowe produkty bez konieczności korzystania z elektronicznego systemu płatniczego.
Ile gotówki trzymać?
Rządowy poradnik nie podaje jednej konkretnej kwoty, którą każde gospodarstwo powinno posiadać.
Ma to sens, bo potrzeby jednej osoby są zupełnie inne niż czteroosobowej rodziny.
Najrozsądniej policzyć podstawowe wydatki na co najmniej kilka dni: żywność, wodę, leki, paliwo oraz inne niezbędne zakupy. Rząd zaleca równolegle przygotowanie zapasów domowych na minimum trzy dni.
Istotne są również różne nominały. Przy problemach z płatnościami elektronicznymi sklep może mieć ograniczoną ilość gotówki do wydawania reszty.
Bankomaty również mogą przestać działać
Bankomat nie jest autonomiczną „skarbonką”, która zawsze umożliwi wypłatę środków.
Potrzebuje zasilania, połączenia z systemami bankowymi i odpowiedniej infrastruktury telekomunikacyjnej.
Dlatego czekanie z wypłatą pieniędzy do momentu, gdy prąd już zniknie, może okazać się zbyt późne.
KNF podkreśla przy tym, iż polski sektor bankowy jest przygotowywany na sytuacje kryzysowe i banki posiadają rozwiązania awaryjne. Nie oznacza to jednak gwarancji, iż każdy pojedynczy bankomat będzie dostępny w każdym momencie lokalnego lub rozległego blackoutu.
Płatność telefonem także nie rozwiązuje wszystkiego
Smartfon może działać jeszcze przez wiele godzin dzięki baterii lub powerbankowi, ale przy długotrwałej awarii pojawiają się kolejne problemy.
Sieci komórkowe posiadają zasilanie awaryjne, jednak w przypadku dużego i długiego blackoutu również one mogą mieć ograniczoną dostępność.
Rząd zaleca więc wcześniejsze naładowanie powerbanków i oszczędzanie energii w telefonie.
Nie chodzi o wypłacanie wszystkich oszczędności
To równie ważne.
Przygotowanie niewielkiego awaryjnego zapasu gotówki nie oznacza, iż należy opróżniać rachunek bankowy.
Gotówka przechowywana w domu wiąże się przecież z ryzykiem kradzieży, zgubienia albo zniszczenia. KNF wskazuje, iż przechowywanie środków w banku daje ochronę przed częścią tych ryzyk.
Chodzi więc o stworzenie finansowej „apteczki awaryjnej”: tyle gotówki, aby przez kilka dni móc kupić najważniejsze rzeczy, jeżeli elektronika przestanie działać.
Blackout może uderzyć w więcej niż płatności
Rządowy poradnik wskazuje, iż długotrwały brak prądu może również oznaczać problemy z wodą, ogrzewaniem, internetem czy telefonem.
Dlatego gotówka jest tylko jednym elementem większego przygotowania. Obok niej warto mieć wodę, żywność, latarki, baterie, radio, powerbanki oraz potrzebne leki.






