Uczniowie z Karpacza polecieli na wycieczkę do Egiptu. Dyrekcja: Zagrożenia nie ma

gazeta.pl 1 godzina temu
- Nie widzę powodu, aby odwoływać wycieczkę, bo realnego zagrożenia dla uczniów nie ma - skomentowała dyrektorka Dolnośląskiego Zespołu Szkół w Karpaczu. Uczniowie tej placówki polecieli na zaplanowany wyjazd do Egiptu pomimo napiętej sytuacji na Bliskim Wschodzie.28 lutego br. siły izraelsko-amerykańskie rozpoczęły ataki lotnicze na cele w Iranie. W odpowiedzi Teheran wystrzelił rakiety w stronę Izraela oraz amerykańskich baz wojskowych znajdujących się w Kuwejcie, Katarze, Bahrajnie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Konflikt na Bliskim Wschodzie gwałtownie się nasilił, co doprowadziło do szeregu działań w regionie, w tym zamknięcia przestrzeni powietrznej przez niektóre państwa objęte walkami. W wyniku zaistniałej sytuacji kilka linii lotniczych zdecydowało się na wstrzymanie połączeń, a samoloty znajdujące się w powietrzu były kierowane na inne lotniska.
REKLAMA




Pomimo napiętej sytuacji grupa 30 uczniów z Dolnośląskiego Zespołu Szkół w Karpaczu, pod opieką nauczycieli, udała się na zaplanowaną wcześniej wycieczkę do Egiptu. Ta decyzja i wyprawa, której koszt wyniósł 3,5 tysiąca złotych od osoby, wywołały spore kontrowersje.

Zobacz wideo

"Nie w moim stylu ta piosenka jest" - dzieci o kultowej piosence lat 80.



Wyjazd się odbył. "Realnego zagrożenia nie ma"Głos w tej sprawie zabrała dyrektorka placówki, Bogusława Kozłowska, która przyznała, iż konsultowała swoją decyzję nie tylko z rodzicami, ale dzwoniła także do MSZ. Nie widzę powodu, aby odwoływać wycieczkę, bo realnego zagrożenia dla uczniów nie ma. Dzwoniłam między innymi do Ministerstwa Spraw Zagranicznych i do każdego z rodziców, pytając o ten wyjazd. Nikt, oprócz jednego pana, nie zgłaszał mi jakichkolwiek wątpliwości w związku tym wyjazdem. Ponadto wycieczka jest zgłoszona między innymi w kuratorium dolnośląskim. Również stamtąd nie było negatywnych głosów- wyjaśniła w rozmowie z portalem jelonka.com.Resort wydał zaleceniaKilka dni temu, w niedzielę, 1 marca polska ambasada w Egipcie poinformowała, iż tamtejsze lotniska działają bez większych zakłóceń. Wskazano, iż jednym z utrudnień mogą być jednak opóźnienia lotów. Jest to konsekwencja zwiększonego ruchu lotniczego w regionie.


Ministerstwo Spraw Zagranicznych wydało oficjalne zalecenia dla podróżnych. Resort odradza m.in. podróże do gubernatorstwa Synaju Północnego, na obszary znajdujące się przy granicy z Libią i Sudanem, w tym do tzw. trójkąta Halaib (południowo-wschodniego rejonu przy granicy z Sudanem).Resort odradza także podróże, które nie są konieczne do Doliny Nilu pomiędzy Asuanem i granicą z Sudanem (z wyjątkiem Abu Simbel). "Na pozostałym terytorium Egiptu zalecamy zachowanie szczególnej ostrożności" - dodano w komunikacie. Ponad to MSZ odradza także wycieczki do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Kataru, czy Izraela. "W Izraelu ogłoszono stan wojny, przestrzeń lotnicza pozostaje zamknięta. Jedyną możliwością na opuszczenie kraju jest droga lądowa przez Egipt i Jordanię" - podano w środę, 4 marca.
Idź do oryginalnego materiału