Do 12-latki wezwał wideo onanizujący się obcy mężczyzna. 11-latkowi koledzy zmienili nick na klasowej grupie na "debil". A innemu kolega "dla żartu" wysyłał przez kilka tygodni filmy pornograficzne. To na komunikatorach dzieci padają ofiarami przemocy rówieśniczej i to tam czyhają na nie przestępcy seksualni. Badania międzynarodowej koalicji organizacji WeProtect wskazują, iż osobie, która chce seksualnie wykorzystać dziecko, wystarczy zaledwie kilka dni. Co możemy zrobić, by powstrzymać tę falę?