Terapia kalafiorowa. W swoim debiucie fabularnym Anna Urbańczyk zwalcza polską zgniliznę absurdalnym humorem [Recenzja]
Zdjęcie: Kadr z filmu „Kalafior przeznaczenia” (Fot. materiały prasowe)
Na pewno kojarzycie zapach gotowanego kalafiora na klatce schodowej. W moim bloku znajomy smród rozchodzi się co najmniej dwa razy w tygodniu. Wystarczy, iż chociaż jedna osoba zdecyduje się na warzywo do obiadu, wszyscy musimy cierpieć. O odorze, którego nie możemy pozbyć się przez pokolenia, opowiada Anna Urbańczyk w swoim pełnometrażowym debiucie fabularnym „Kalafior przeznaczenia”, pokazywanym na 51. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni.














