Mole spożywcze potrafią gwałtownie opanować kolejne szafki. Popularny domowy patent polega na ustawieniu w nich liści laurowych i goździków. Intensywny zapach ma zniechęcać owady, jednak sam słoiczek z przyprawami nie wystarczy, gdy szkodniki już zadomowiły się w produktach. Najważniejsze jest znalezienie źródła problemu.
Mole spożywcze mogą pojawić się choćby w bardzo czystej kuchni. Często przynosimy je do domu razem z zakupami. Jaja lub larwy mogą znajdować się w mące, kaszy, ryżu, płatkach, orzechach, bakaliach, przyprawach, a choćby suchej karmie dla zwierząt.
Co gorsza, cienkie papierowe i foliowe opakowania nie zawsze stanowią dla nich skuteczną przeszkodę. Larwy mogą przedostawać się przez niewielkie szczeliny, a później zasiedlać kolejne produkty.
Liść laurowy i goździki na mole. Tak wygląda popularny trik
WP Dom proponuje prostą metodę: do niewielkiego otwartego słoiczka należy włożyć liście laurowe oraz goździki, a następnie ustawić go na półce z produktami sypkimi.
Obie przyprawy mają bardzo intensywny aromat. Według popularnego domowego sposobu ich zapach ma sprawiać, iż miejsce staje się mniej atrakcyjne dla moli. Przyprawy trzeba co jakiś czas wymieniać, ponieważ z czasem tracą aromat.
Można więc potraktować ten sposób jako dodatkowy element profilaktyki. Nie należy jednak oczekiwać, iż kilka liści laurowych usunie jaja i larwy znajdujące się już w opakowaniu mąki czy kaszy.
Jest ważne zastrzeżenie dotyczące tego sposobu
University of Minnesota Extension zwraca uwagę, iż nie ma dowodów potwierdzających, iż umieszczenie liści laurowych w szafce pozwala zapobiec inwazji szkodników produktów spożywczych albo się ich pozbyć.
To ważne, bo domowy trik bywa przedstawiany jako sposób rozwiązujący problem raz na zawsze.
Tak nie jest.
Jeżeli zauważysz dorosłe mole, larwy albo charakterystyczne pajęczynki, trzeba przede wszystkim znaleźć produkt, w którym rozwijają się owady. Bez usunięcia źródła problem może wracać niezależnie od tego, ile aromatycznych przypraw ustawimy na półkach.
Zajrzyj nie tylko do mąki i kaszy
Po zauważeniu pierwszego mola warto wyjąć wszystkie suche produkty z szafki.
Dokładnie sprawdź m.in. mąkę, ryż, makarony, płatki, kasze, orzechy, bakalie, herbatę, przyprawy, czekoladę i produkty zbożowe. Nie pomijaj również zamkniętych opakowań.
Szkodniki mogą znajdować się również w karmie dla psa lub kota, pokarmie dla ptaków, nasionach, suszonych kwiatach czy produktach, które od miesięcy leżą na końcu szafki.
Najbardziej charakterystyczne są delikatne nitki przypominające pajęczynę, larwy oraz posklejane fragmenty produktu.
Znalazłeś skażone opakowanie. Nie odkładaj go z powrotem
Produkt z widocznymi oznakami obecności moli najlepiej wyrzucić.
Samo usunięcie latających dorosłych osobników kilka zmienia. To larwy żywią się produktami znajdującymi się w szafkach, a w mieszkaniu jednocześnie mogą występować jaja, larwy, poczwarki i dorosłe owady.
Po wyrzuceniu skażonej żywności trzeba dokładnie odkurzyć szafki, szczególnie narożniki, szczeliny, otwory po kołkach i miejsca łączenia półek. Następnie powierzchnie można umyć.
Worek lub zawartość odkurzacza najlepiej od razu usunąć z domu, aby znajdujące się w nim owady ponownie nie przedostały się do kuchni.
Ocet i silne detergenty nie załatwią sprawy
Często można spotkać poradę, aby szafki obficie przemywać octem, wybielaczem albo innymi silnymi preparatami.
Kluczowe znaczenie ma jednak nie rodzaj użytego środka, ale dokładne mechaniczne usunięcie resztek żywności, jaj i larw. University of Minnesota podkreśla, iż mycie detergentem, amoniakiem czy wybielaczem samo w sobie nie zapobiega ponownemu pojawieniu się szkodników.
Nie warto również rozpylać przypadkowych środków owadobójczych w pobliżu produktów spożywczych. Przy molach kuchennych najskuteczniejsze jest odnalezienie skażonej żywności i jej usunięcie.
Przesyp mąkę i kaszę do szczelnych pojemników
Po porządkach nie wkładaj wszystkiego z powrotem do szafki w otwartych torebkach.
Najlepiej używać szklanych, metalowych albo grubych plastikowych pojemników ze szczelnym zamknięciem. Dzięki temu choćby jeżeli jeden produkt okaże się zainfekowany, szkodniki będą miały mniejszą możliwość przedostania się do pozostałych zapasów.
To znacznie ważniejsza metoda profilaktyki niż ustawienie na półce aromatycznych przypraw.
Warto również kupować tyle produktów sypkich, ile jesteśmy w stanie zużyć w ciągu kilku miesięcy. Im dłużej paczka leży zapomniana w szafce, tym większe ryzyko, iż ewentualne szkodniki zdążą się namnożyć.
Jeżeli opakowanie wygląda dobrze, ale nie masz pewności, czy nie znajdują się w nim jaja lub larwy, jednym ze sposobów jest niska temperatura.
University of Minnesota zaleca w takich sytuacjach umieszczenie produktu w zamrażarce o temperaturze około -18°C na co najmniej cztery dni. Taki zabieg może zniszczyć obecne w żywności stadia rozwojowe owadów.
Oczywiście dotyczy to tylko produktów, które nadają się do takiego przechowywania.
Mole przez cały czas latają po kuchni po sprzątaniu
Nie musi to od razu oznaczać, iż porządki nie zadziałały.
Dorosłe osobniki mogą być widoczne jeszcze przez kilka tygodni po usunięciu zainfekowanego produktu. jeżeli jednak po około trzech tygodniach mole przez cały czas regularnie pojawiają się w kuchni, prawdopodobnie gdzieś pozostało kolejne źródło infestacji.
Wtedy trzeba jeszcze raz przejrzeć zapasy – także te znajdujące się poza główną szafką.
Liść laurowy i goździki można więc ustawić w kuchni jako dodatkowy domowy patent, ale nie należy na nich opierać całej walki z molami. Najskuteczniejszy schemat jest znacznie prostszy: znajdź zainfekowany produkt, wyrzuć go, dokładnie odkurz szafkę i przełóż pozostałą żywność do szczelnych pojemników.










