Nieskazitelna cera przez cały dzień: Kultowy podkład MAC Studio Fix Fluid
Ten podkład to w świecie makijażu absolutny fenomen i produkt do zadań specjalnych. jeżeli marzy ci się cera gładka jak z okładki magazynu, bez widocznych porów, zaczerwienień i niedoskonałości, MAC Studio Fix Fluid będzie strzałem w dziesiątkę. Płynna formuła zapewnia genialne, średnie do pełnego krycie, które możesz swobodnie budować bez efektu ciężkiej maski. Co jest jego największym atutem? Ten podkład niesamowicie zastyga i po prostu „scala się" ze skórą. Trzyma się na twarzy w nienaruszonym stanie od porannej kawy aż po wieczorne wyjście, świetnie kontrolując przy tym wydzielanie sebum. To wybór numer jeden, jeżeli szukasz tak zwanego "pewniaka" na wielkie wyjścia, imprezy czy długie godziny w biurze. Dodatkowy plus za wbudowany filtr SPF 15! Na Amazonie model ten znajdziesz w szerokiej gamie kolorystycznej.
Genialne krycie w minuty. Puder i podkład 2w1 MAC Studio Fix Powder Plus
Jesteś w ciągłym biegu i zwykle nie masz rano czasu w żmudne wklepywanie płynnych kosmetyków gąbeczką? W takim razie potrzebujesz kompaktu Studio Fix Powder Plus. To jeden z największych klasyków marki, który mistrzowsko łączy w sobie mocne krycie podkładu z matującym wykończeniem pudru. Wystarczy kilka szybkich pociągnięć dołączonym do zestawu puszkiem lub puszystym pędzlem, aby błyskawicznie ujednolicić koloryt cery i ukryć drobne krostki. Jest niezastąpiony w przypadku cery mieszanej i tłustej – genialnie radzi sobie z wyświecaniem w strefie T, zapewniając mat, który nie wygląda sucho. To także rewelacyjny kosmetyk do noszenia w damskiej torebce. jeżeli w ciągu dnia potrzebujesz małej poprawki makijażu, to lusterko z kompaktem MAC ułatwi sprawę w kilkanaście sekund.
Nawilżenie i piękny blask. Pomadka MAC Lustreglass w odcieniu "Hug Me"
O trwałości i pigmentacji pomadek MAC krążą już legendy. O ile zimą często stawiałyśmy na mocny, suchy mat, o tyle wiosną powracamy do soczystych, świetlistych i pełnych blasku ust! Linia pomadek Lustreglass to nasz absolutny faworyt na nadchodzące ciepłe miesiące. Szminki z tej serii mają cudownie lekką, pielęgnującą formułę, która wtapia się w wargi jak nawilżający balsam. Moją uwagę od razu przykuł zjawiskowy odcień "Hug Me". To niesamowicie uniwersalny, zgaszony odcień z pogranicza nude i ciepłego brązu. Wygląda obłędnie i bardzo naturalnie – podbija naturalny kolor ust, nadając im kuszący, optycznie powiększający połysk bez uczucia lepkości. Szminka cudownie nawilża i pozostawia usta miękkie przez wiele godzin.








