Internet regularnie produkuje nowe teorie miłosne, które obiecują szybkie odpowiedzi na skomplikowane pytania o relacje. Jedną z nich jest koncepcja związku „czarnej kotki” i „golden retrievera”. Metafora szturmem podbiła media społecznościowe i równie gwałtownie zaczęła dzielić użytkowników. Dla jednych to trafny opis dynamiki udanych par, dla innych kolejna uproszczona etykieta, która więcej zaciemnia, niż wyjaśnia. Oto, co sądzi o tym ekspertka od neuropsychologii.