W tym artykule przeczytasz:
jak wyglądały zasady randkowania w czasach „Bridgertonów”,
dlaczego para nie mogła spotykać się sam na sam,
jakie znaczenie miały bale, prezenty i chaperon,
które reguły mogły zrujnować reputację w londyńskiej socjecie.
Polecamy: Fani „Bridgertonów” mogli go przeoczyć. To w nim zakocha się Eloise
Jak naprawdę wyglądały randki w czasach „Bridgertonów”? Niektóre z zasad szokują
Para nie mogła spotykać się sam na sam
Jedną z najważniejszych zasad epoki regencji było unikanie prywatnych spotkań między kobietą a mężczyzną. jeżeli para spędzała czas bez świadków, mogło to zostać uznane za niestosowne i wywołać plotki w towarzystwie. W świecie londyńskiej socjety reputacja kobiety była niezwykle ważna, dlatego takie sytuacje starano się za wszelką cenę ograniczać.
Z tego powodu w czasie spotkań często obecna była tzw. chaperone, czyli starsza krewna lub opiekunka. Jej zadaniem było pilnowanie, aby rozmowa i zachowanie pary pozostawały w granicach dobrego wychowania. Bez takiego nadzoru spotkanie mogło zostać uznane za kompromitujące.
fot. Instagram @bridgertonseriess
Najpierw musiała nastąpić oficjalna prezentacja
Zanim dwoje młodych ludzi mogło zacząć ze sobą rozmawiać, potrzebna była formalna prezentacja. Najczęściej dokonywał jej członek rodziny lub wspólny znajomy, który ich sobie przedstawiał. Bez takiego wprowadzenia rozmowa między nieznajomymi mogła zostać uznana za brak manier.
Nie używano imion
Choć w serialu „Bridgertonowie” bohaterowie często zwracają się do siebie po imieniu, w epoce regencji był to znak bardzo dużej zażyłości. W czasie zalotów używano raczej tytułów i nazwisk, np. Lord Bridgerton. Przejście na imię było symbolicznym krokiem w kierunku większej bliskości.
fot. Instagram @bridgertonseriess
Taniec był jedną z najbardziej intymnych sytuacji
Bale były jedną z niewielu okazji, gdy młodzi ludzie mogli spędzić ze sobą więcej czasu. Podczas tańca partnerzy trzymali się za ręce, co uchodziło za najbardziej intymny kontakt przed zaręczynami. choćby wtedy obowiązywały jednak rękawiczki, aby uniknąć bezpośredniego dotyku skóry.
Zgodnie z zasadami etykiety to mężczyzna inicjował taniec. Kobieta mogła oczywiście odmówić, ale powinna mieć ku temu wyraźny powód, np. wcześniejsze zobowiązanie wobec innego partnera. Odrzucenie zaproszenia bez wyjaśnienia mogło zostać uznane za brak manier.
Prezenty były częścią zalotów, ale trzeba było je oddać
W epoce regencji wręczanie prezentów było ważnym elementem zalotów. Mężczyźni często przynosili kobietom kwiaty, biżuterię lub drobne upominki podczas wizyt w ich domach. Z kolei kobiety wręczały prezenty wykonane własnoręcznie, takie jak hafty czy pamiątki.
Jeżeli jednak zaloty kończyły się niepowodzeniem, oczekiwano całkowitego zerwania kontaktu. Obejmowało to również zwrot prezentów oraz listów, które były dowodem wcześniejszej relacji. Ten gest miał symbolicznie zamknąć rozdział i zapobiec dalszym plotkom.
fot. Instagram @bridgertonseriess
Podziały klasowe utrudniały romanse
W świecie epoki regencji relacje między przedstawicielami różnych klas społecznych były bardzo rzadkie. Osoby pracujące w domach arystokratów, takie jak pokojówki, musiały zachowywać dystans wobec swoich pracodawców. Właśnie dlatego historia miłosna podobna do tej z „Bridgertonów” w rzeczywistości byłaby niezwykle trudna.
Zasady randkowania w czasach „Bridgertonów” były znacznie bardziej restrykcyjne
Choć serial Netflixa pokazuje epokę regencji w romantycznym świetle, rzeczywistość była znacznie bardziej sformalizowana. Zasady randkowania w czasach „Bridgertonów” regulowały niemal każdy aspekt relacji – od pierwszego spotkania po sposób prowadzenia rozmowy i zachowanie na balu. Nic dziwnego, iż w świecie londyńskiej socjety choćby drobna plotka mogła wywołać skandal, a jedno nieostrożne zachowanie potrafiło zrujnować reputację na całe życie.
fot. Instagram @bridgertonseriess
Sprawdź też: Po finale „Bridgertonów” wszyscy oglądają te seriale. 11 tytułów, które wciągają od pierwszego odcinka
Zdjęcie główne: Instagram @bridgertonseriess








