Szymon Nowak stał bez ruchu, z ramionami skrzyżowanymi na piersi, patrząc z pobłażliwym grymasem na dwie sosnowe trumny bez lakieru. Wiatr niosący piasek ze wsi smagał go po twarzy, osiadał na skórzanych, włoskich butach, a Szymon mierzył wzrokiem trumny tak, jakby patrzył na coś obrzydliwego. Wokół niego milczało trzydzieści osób ubranych na czarno. Kobiety w […]