To jest prawdziwy dramat komunikacyjny. Świnoujście po raz kolejny zostaje praktycznie odcięte od reszty Polski. Mieszkańcy, którzy chcą dotrzeć w południe do Warszawy, załatwić sprawę w urzędzie, udać się do lekarza albo zdążyć na popołudniowy samolot, często muszą wyjechać już dzień wcześniej.
Rozkład pokazuje skalę problemu. Bezpośredni pociąg wyjeżdżający ze Świnoujścia o godzinie 12:07 dociera do Warszawy Centralnej dopiero o 18:28. Kolejny skład rusza o 16:03 i przyjeżdża o 22:28.
Jeżeli ktoś ma popołudniowy lot z Warszawy, nie może spokojnie wyjechać rano ze Świnoujścia. Musi ruszyć dzień wcześniej, zapłacić za hotel, jedzenie i dodatkowy transport. Do tego dochodzi strata czasu oraz stres.
ŚWINOUJŚCIE. SPINKI PREMIUM, TO TERAZ JESZCZE PIÓRA Z BURSZTYNEM – TAKI MAJĄ ROZMACH – „DWÓR” MUSI PREZENTOWAĆ
I właśnie tak wygląda codzienność mieszkańców miasta, które miało być dobrze skomunikowanym kurortem i ważnym portem. W praktyce Świnoujście staje się komunikacyjną wyspą – nie tylko geograficznie.
Władze miasta chwalą się swoimi kontaktami, spotkaniami i znajomościami w Warszawie. Tylko jakie są tego efekty?
Nie potrzebujemy kolejnych zdjęć ze spotkań i zapewnień, iż „prowadzone są rozmowy”. Potrzebujemy normalnych połączeń kolejowych pozwalających dotrzeć do Warszawy w godzinach, które umożliwiają pracę, leczenie, załatwianie spraw oraz korzystanie z lotniska.
Świnoujście nie może być miastem, z którego każdą ważniejszą podróż trzeba rozpoczynać dzień wcześniej. Lub zmusza Cię do wielogodzinnego oczekiwani od 6 rano do 16 To generuje dodatkowe koszty, uderza w mieszkańców, przedsiębiorców i turystów oraz pogłębia komunikacyjne wykluczenie miasta.
Pani prezydent, parlamentarzyści z regionu i przedstawiciele PKP – czas przestać opowiadać o sukcesach. Pokażcie konkretne działania i konkretny rozkład jazdy. Mieszkańcy Świnoujścia zasługują na normalny transport, a nie na kosztowną wyprawę z noclegiem za każdym razem, gdy muszą w południe znaleźć się w Warszawie.
Świnoujście zostało komunikacyjnie zbanowane. To nie jest niedogodność. To realny problem, za który każdego dnia płacą mieszkańcy.
MIERNI, ALE WIERNI. JAK PARTYJNE UKŁADY NISZCZĄ ADMINISTRACJĘ I SAMORZĄDY












