Psa nazywali Szary. Był duży, kudłaty, szary jak grudniowy poranek, mieszkał u Stefańskich na podwórzu od ośmiu lat. Buda stała przy płocie, obok stosu drewna, a zimą wpuszczali go do sieni, ale do domu nie wołali. Szary był psem podwórzowym, robotnym. Pilnować zagrody, szczekać na obcych, biegać wzdłuż płotu. Na nic więcej nie liczyli. Pojawił […]