Koszyczek wielkanocny, czyli popularna święconka, to jeden z symboli świąt i jedna ze świątecznych tradycji. W Wielką Sobotę już od godzin porannych wierni odwiedzają świątynie, aby poświęcić pokarmy. Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi przypomina, co mają symbolizować produkty umieszczane w wielkanocnym koszyczku.
– Dla wielu osób, tzw. chodzenie z koszyczkiem do kościoła w Sobotę Wielkanocną jest zwyczajem wyjątkowym, głównym symbolem Świąt. Na pewno jednak nie wszyscy wiedzą skąd wzięła się ta tradycja. Już u Słowian przedchrześcijańskich, nadejście wiosny, moment zrównania dnia z nocą był czasem świątecznym. Święcenie pokarmów łączy się więc z pogańskimi obrzędami, które miały na celu czczenie odradzania się przyrody i życia. Tradycja istnieje więc bardzo długo, bo od X wieku czyli praktycznie od początku chrześcijaństwa na ziemiach polskich – wskazuje Magdalena Trzaska z Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie.
– Początkowo jedynym składnikiem święconego był baranek, cały lub w kawałkach, upieczony na rożnie. Później baranka zamieniano na inne rodzaje mięsa. Święcono szynkę, kiełbasę, słoninę, całe prosięta i różne ptaki domowe i polne. Potem wprowadzano sery, masło, jaja i chleb. Na końcu do święconki doszły przyprawy i dodatki takie jak chrzan czy sól. Dawniej, głównie w XV i XVI w koszyczku pojawiało się także wino, piwo czy mleko z miodem – przywołuje Trzaska.
W publikacji Narodowego Instytutu Kultury i Dziedzictwa Wsi zwrócono też uwagę, iż pokarmy przynoszone do święcenia miały swoje znaczenie i symbolikę: – Każdy element w jakiś sposób odnosił się do przeżywania męki i zmartwychwstania Jezusa bądź nawiązywał do starszych zwyczajów pogańskich, które czciły wiosnę i odradzające się życie. Kiełbasa a potem też inne wędliny symbolizowały ofiarę z baranka paschalnego. Miały też przynosić zdrowie i dostatek. Wyciskający łzy chrzan nawiązywał do pokonania goryczy męki Chrystusa. Symbolizował też siłę fizyczną i witalność. Jajka oznaczały odradzające się życie a tym samym zmartwychwstanie i zwycięstwo nad śmiercią. Wierzono, iż zapewniały płodność a dzielenie się jajkiem miało umacniać więzi rodzinne.
Z czasem oprócz zwykłych jajek, w koszyczkach zaczęły pojawiać się pisanki. Ich malowanie wywodzi się z pogańskiego święta Jare, gdzie były zapowiedzią nowego, lepszego początku. Sól miała ochronić przed zepsuciem – zarówno w tym dosłownym praktycznym znaczeniu jak i moralnym. Dawniej wierzono, iż posiada ona moc odstraszania złych mocy i sił nieczystych. Symbolizowała również sedno życia i prawdy – Jezus swoich uczniów i wybrańców nazywał „solą ziemi”. Chleb z kolei był jednym z najważniejszych składników święconki. Jako „ciało Chrystusa” był symbolem samego Zbawiciela, którego śmierć i zmartwychwstanie przeżywano w czasie świąt.
W tradycyjnej święconce do dziś nie może zabraknąć baranka. Kiedyś było to dosłownie mięso baranie. Dziś znaczenie to przejęły figurki z ciasta lub lukru. Baranek z czerwoną chorągwią uosabiał triumf życia nad śmiercią, przezwyciężenie zła i odkupienie grzeszników. Poświęcony, miał chronić przed nieszczęściem i klęskami oraz gwarantować urodzaj i przychylność przyrody. Koszyczki to nie tylko jedzenie ale także białą serwetka i zielone gałązki bukszpanu. W tym przypadku biel znaczyła niewinność, bycie bez grzechu a zieleń przyrodę budzącą się na nowo do życia.
/Narodowy Instytut Kultury i Dziedzictwa Wsi w Warszawie, opr. mn/









