szloch w się oddalał
szła mgła taflą jeziora
psy szczekały wieś spała
serce biło mocniej
strach paraliżuje dłonie
co się dzieje myślał
to było nocą ciemną
ktoś czeka na ciebie
cień długi rozciąga się
przestrzeń nieba
zakryły chmury
księżyc ledwo się przyciskał
strach ma wielkie oczy
to tylko błądzące myśli
byłeś niespokojny
to sen wyrwał ze snu
wspólne marzenia
słowa i na stole wiersz
chciałem z tobą
się nie nudzić
tulić do piersi dziecka
zapach w kocyk zawinięte
wszystko się udało
z inną oddaną memu sercu













