Są ojcami adopcyjnymi. "Widzisz dziecko i słyszysz: proszę się decydować"
Zdjęcie: Adopcja oczami ojców
Robert do dziś wspomina moment, w którym po raz pierwszy mógł przyjrzeć się swojej adopcyjnej córce. — Byłem wtedy na wyjeździe w Norwegii. Wspinałem się na pionowej skale, gdy nagle przyszedł MMS ze zdjęciem Zosi. Błękitnooka blondyneczka — przepiękne dziecko. To był ten moment, w którym poczułem ogromną miłość — mówi.








