Rozrywane dłonie, poparzenia i oślepienia. Pirotechnika to nie tylko sylwestrowy temat

wszczecinie.pl 6 godzin temu
– O fajerwerkach i sztucznych ogniach głośno jest zwykle w przestrzeni publicznej przez jeden czy dwa dni w roku. Mówimy o tym, iż zwierzęta boją się huku, młodzież jest narażona na urazy, a potem jeszcze policyjne statystyki i 12 miesięcy spokoju. Nie ma naszej zgody na takie działanie, bo widzimy, iż konsekwencje nieodpowiedzialnej zabawy pirotechniką znacząco przekraczają czas sylwestrowy. Przykład? Dziecko, które ulegnie urazowi mechanicznemu 31 grudnia, będzie naszym pacjentem przez wiele miesięcy, a walka o sprawność np. jego dłoni to godziny pracy chirurgów na salach operacyjnych – mówi Michał Bulsa, prezes Okręgowej Rady Lekarskiej w Szczecinie. – Czas na dyskusję w tej sprawie – dodaje prezes ORL.
Idź do oryginalnego materiału