Rano Stanisławowi zrobiło się gorzej. Dusił się. Wojtek, nic mi nie trzeba. Nie chcę żadnych leków, niczego. Jedyne o co proszę, pozwól mi pożegnać się z Przyjacielem. Proszę cię. Odpnij to wszystko ode mnie Wskazał brodą na kroplówki. Nie potrafię tak odejść. Rozumiesz nie potrafię Po jego policzku spłynęła łza. Wojtek wiedział, iż jeżeli wszystko […]