Rano Stanisławowi Jerzemu pogorszyło się. Dusił się. Karol, nic mi nie trzeba. Nie chcę waszych lekarstw, niczego. Proszę cię tylko o jedno pozwól mi pożegnać się z Przyjacielem. Proszę Odłącz to wszystko ode mnie Wskazał ręką na kroplówki. Nie mogę tak odejść. Rozumiesz, nie mogę Po jego policzku spłynęła łza. Karol wiedział, iż jeżeli wyłączy […]