Wszystko wskazuje na to, iż remont raciborskiego rynku dobiegł końca. Inwestycja od początku wzbudzała sporo emocji i podzieliła mieszkańców – ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. O ocenę zrealizowanego projektu zapytaliśmy radnego Rady Miasta Racibórz Dawida Wacławczyka, który z niecierpliwością przyglądał się postępom prac. Jak sam podkreśla, od początku miał wątpliwości, czy inwestycję uda się zrealizować z powodzeniem:
Po prostu nie wierzę w to, co widzę. To jest niemożliwe. Na cały sezon letni został zamknięty raciborski rynek, jedno z najładniejszych miejsc w mieście. To także miejsce pracy kilkunastu restauratorów i kilkudziesięciu rodzin, które z tego żyją. A tam faktycznie jest wymieniona jedna kostka na drugą.
Jestem zdziwiony, iż w ogóle wojewódzki konserwator zabytków na coś takiego pozwolił, dlatego iż pamiętam, w trakcie tego konkursu, jak rozmawiałem z wojewódzkim konserwatorem zabytków. Przestrzegał, żebyśmy przypadkiem nie wpadali na pomysł zmieniania kostki granitowej na inną.
Były wiceprezydent Raciborza Dawid Wacławczyk zwraca uwagę, iż projekt miał sens, gdyby został zrealizowany w pełnym zakresie, a miastu udałoby się skutecznie pozyskać dofinansowanie na jego realizację:
Według projektu zwycięskiego i pod ten projekt obecny prezydent powinien przygotować projekt, najlepiej razem z pozwoleniem na budowę i taki złożyć wniosek do funduszy europejskich. Wtedy byłoby ponad dwadzieścia milionów złotych i wtedy można by mówić o prawdziwej rewitalizacji rynku.
To, z czym mamy do czynienia, to jest jakiś make-up. No, drzewka w małej ilości i nie w tym gatunku, jaki powinien się tam znaleźć. One może są mi sympatyczne, nie przeczę, też mi się podobają. Natomiast takie „po kawałku”, jakieś takie grzebanie, to nie jest rewitalizacja, tylko adekwatnie pudrowanie.
Na odnowionym rynku wciąż brakuje jednak mebli miejskich. Pod koniec lipca w rozmowie na antenie Radia Vanessa prezydent Jacek Wojciechowicz podkreślał, iż problemem jest ich dostępność, ale wczoraj (20.08) w swoich mediach społecznościowych potwierdził, iż meble miejskie na rynku pojawia się już niebawem. Ławki i inne elementy małej architektury były mocno wyczekiwane przez mieszkańców, którzy dziś nie mają choćby gdzie usiąść i spokojnie podziwiać efektów przeprowadzonej rewitalizacji.









![Himilsbach zostaje w Strzegomiu. Czwartkowy wernisaż przypieczętował los rzeźby [FOTO]](https://swidnica24.pl/wp-content/uploads/2026/08/20260820_Rzezba_Jan_Himilsbach_w_Strzegomiu-3.jpg)