„Niedrogie, a fest fajne” – tak Remigiusz Rączka reklamuje swoje minipączki na karnawał i kusi tym nadzwyczajnie, zwłaszcza w obliczu wszechobecnych wysokich cen w cukierniach. Ale to nie jedyna zaleta tych serowych kuleczek. Są też szybkie, nieskomplikowane, pachnące i nie trzeba wyrabiać ciasta drożdżowego, które dla wielu jest cukierniczym ekwiwalentem Everestu.