"Psynkowie w biurze na tak, ale dzieci z zakazem. Przez psiarzy u mnie w pracy świat stanął na głowie" [LIST]
Zdjęcie: Psynkowie w biurze na tak, ale dzieci z zakazem. Przez psiarzy u mnie w pracy świat stanął na głowie [LIST]
Kiedy jakiś czas temu spora grupa osób z naszej firmy załatwiła możliwość przychodzenia do pracy ze swoimi pupilami, nie miałam nic przeciwko. choćby mnie to ucieszyło. Bardzo lubię psy, ale aktualnie nie mogę się żadnym opiekować. Jednak gdy pod koniec roku szkolnego rodzice zgłosili się do szefostwa z prośbą o możliwość przychodzenia do pracy z dziećmi, psiarze zaprotestowali. Teraz, na koniec wakacji mam jedną konkluzję: w naszym biurze świat stanął na głowie — pisze w liście do redakcji pani Marlena.